25.05.2024, 17:57 ✶
Nie spodziewał się zobaczyć tutaj Olivii. Tak właściwie, to wcale nie zamierzał nigdy więcej się z nią spotkać. Ani odpowiedzieć na list, ani złożyć życzeń urodzinowych. Nie, żeby dziewczyna w jakiś sposób go skrzywdziła. Zawsze była wobec niego oddana oraz szczera, a czas, kiedy byli parą, wspominał jako jeden z lepszych podczas pobytu w Hogwarcie. Gdyby nie wyjechał za granicę, to prawdopodobnie poprosiłby ją o rękę i... i właśnie dlatego miał nadzieję już nigdy się z nią nie spotkać. Olivia była w związku i Isaac doskonale o tym wiedział. Po powrocie do Anglii, prześledził co robiła przez ostatnie lata. Dziewczyna oczywiście nie musiała o tym wiedzieć.
- Szuja? - Zaśmiał się cicho pod nosem. Szybko ukrył zdziwienie. Wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów.- A czym sobie zasłużyłem na taki tytuł, panno Quirke? - Uśmiechnął się lekko kącikiem ust i z powrotem założył na głowę kapelusz. Chciał mieć wolne ręce, żeby móc zapalić peta.
- Długo się nie widzieliśmy, ładnie wyglądasz. - Isaac bardzo rzadko nie wiedział jak się zachować, albo co powiedzieć. Brzmiał jednak nieco... sucho? Nie chciał tak brzmieć, ale w tym momencie czuł, że wolałby zmierzyć się z dementorem niż z Olivią. Nie widział co jej powiedzieć. Nienawidził być zaskoczony w taki sposób. Miał nadzieję, że nie dał po sobie niczego poznać.
- Szuja? - Zaśmiał się cicho pod nosem. Szybko ukrył zdziwienie. Wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów.- A czym sobie zasłużyłem na taki tytuł, panno Quirke? - Uśmiechnął się lekko kącikiem ust i z powrotem założył na głowę kapelusz. Chciał mieć wolne ręce, żeby móc zapalić peta.
- Długo się nie widzieliśmy, ładnie wyglądasz. - Isaac bardzo rzadko nie wiedział jak się zachować, albo co powiedzieć. Brzmiał jednak nieco... sucho? Nie chciał tak brzmieć, ale w tym momencie czuł, że wolałby zmierzyć się z dementorem niż z Olivią. Nie widział co jej powiedzieć. Nienawidził być zaskoczony w taki sposób. Miał nadzieję, że nie dał po sobie niczego poznać.