- Może to jest dobra droga, skoro nie spotykałaś się z tym wcześniej, nisza, którą możesz wypełnić. - Samuel zawsze szukał swojej drogi wśród tego, co nieznane, może więc to była też całkiem niezła ścieżka dla Uli? Gdybał sobie trochę, bo nie znał do końca tematu, ale może właśnie spojrzenie laika może czasem nakierować artystę na dobry pomysł?
Ruszyli przed siebie, do kolejnego zwierciadła. Carrow przeczytał krótką notatkę, która się tam znajdowała. Wiedział, czym jest zwierciadło Ain Eingarp, miał sporą wiedzę związaną z magicznymi przedmiotami, w końcu sam był wynalazcą, musiał orientować się w temacie.
- To lustro, to bardzo ciekawy przypadek. - Zaczął jej tłumaczyć, bo Ula wydawała się nie wiedzieć, co może się tam znajdować. Chciał jej trochę zarysować sytuację. - Pokazuje nasze największe pragnienia, to co bardzo chcielibyśmy osiągnąć, lub mieć, coś o czym marzymy. Stąd te ograniczenia, niektórzy mogą szukać w nim czegoś, co stracili, dlatego pewnie znajduje się tu to ostrzeżenie. - Wcale go nie dziwiło to, że ktoś postanowił je tu zamieścić, marzenia potrafiły mieszać w głowie. - Chcesz tam wejść, na chwilę? - Zapytał ją jeszcze, on pewnie nie miałby niczego do ukrycia, jednak wolał się upewnić, że ona również.