26.05.2024, 01:07 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2024, 01:07 przez Neil Enfer.)
PÓŁNOCNE STRAGANY
Nachylił się mocniej nad podawanym mu pudełeczkiem. Otworzył je powoli i ostrożnie, zaciągając się nieśmiało zapachem, mrużąc oczy w skupieniu, przymykając je z zachwyconym uśmiechem całkowitego odprężenia.
-Te są idealne.-zamruczał, oddając kobiecie pudełeczko.-Poproszę.-zabujał się na nogach. Miał nie wydawać pieniędzy, ale zioła akurat trochę mu się kończyły. Z resztek ukręci coś dla siebie, ale klientom nie miał zamiaru dawać resztek. Najwyższej jakości produkty! Takie jakich sam by używał, gdyby ich nie sprzedawał. No dobra, czasami ich użyje, ale nie szaleje z tym aż tak. Ostatnio też z resztą nie musiał, trochę lepiej się czuł, lepiej spał. Może życie się do niego uśmiecha? Nieee, gdzie tam. jak jest za dobrze, to znaczy, że niedługo wszystko trzaśnie z hukiem i to do tego potwornie boleśnie. On już wiedział to i był gotów przyjąć co mu los daje. Na razie jednak kupił nową mieszankę ziołową i miał zamiar cieszyć się nią ile wlezie, nic go przed tym nie powstrzyma! HA!
Odebrał ładną papierową torebkę i zaraz z żalem serca schował ją do plecaka, gdy tylko oddalił się kawałek od stanowiska. Nie chciał jej chować, ale wolał mieć wolne ręce, bo kto wie co się stanie? Może niedługo się potknie i będzie potrzebował wesprzeć się na dłoniach? Nigdy nie wiadomo, a życie lubi zaskakiwać. Jak mówił, jest dobrze, a to znaczy, że będzie gorzej! Z optymizmem szedł w taką przyszłość.