26.05.2024, 14:35 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2024, 14:43 przez Brenna Longbottom.)
Jeszcze nim dobiegła do krańca pomostu, zrozumiała, że w wodzie trwała walka. Nie wyglądało to na niewinną zabawę – kotłowanina tuż pod powierzchnią, głowa (jedna!) wynurzająca się tylko po to, by zaraz znowu zniknąć. Brenna nie mogła mieć pewności, że to, co zaatakowało chłopaka było magiczne, nie myślała teraz nawet o tym, ale już sam fakt, że wynurzał się tylko on, a coś jeszcze tam poruszało, i wcześniejsza pieśń – dziwnie znajoma – właśnie to sugerowały.
Z rozbiegu skoczyła, rzucając się do wody, tak, by wylądować tuż obok nich, krople prysnęły wokół, rozległ się plusk. Woda była zimna, Brenna jednak ledwo to poczuła i jak często w takich sytuacjach: działała instynktownie, nie zastanawiając się, a emocje stopniały na chwilę, przysłonięte wyłącznie chłodną determinacją. Nie rzucała zaklęć – za duże było ryzyko, że spudłuje pod wodą i trafi chłopaka, szarpiącego się z istotą, która nie wyglądała już jak po prostu dziewczyna. Zamiast tego... gwałtownym ruchem pociągnęła stworzenie za włosy, próbując zmusić ją do wypuszczenia niedoszłej ofiary, a chwilę później jej pięść uderzyła prosto w twarz. Nie z taką mocą, z jaką z pewnością udałoby się to zrobić na lądzie - niestety woda stawiała znacznie większy opór ruchowi niż powietrze - ale na pewno tak, by zabolało.
Z rozbiegu skoczyła, rzucając się do wody, tak, by wylądować tuż obok nich, krople prysnęły wokół, rozległ się plusk. Woda była zimna, Brenna jednak ledwo to poczuła i jak często w takich sytuacjach: działała instynktownie, nie zastanawiając się, a emocje stopniały na chwilę, przysłonięte wyłącznie chłodną determinacją. Nie rzucała zaklęć – za duże było ryzyko, że spudłuje pod wodą i trafi chłopaka, szarpiącego się z istotą, która nie wyglądała już jak po prostu dziewczyna. Zamiast tego... gwałtownym ruchem pociągnęła stworzenie za włosy, próbując zmusić ją do wypuszczenia niedoszłej ofiary, a chwilę później jej pięść uderzyła prosto w twarz. Nie z taką mocą, z jaką z pewnością udałoby się to zrobić na lądzie - niestety woda stawiała znacznie większy opór ruchowi niż powietrze - ale na pewno tak, by zabolało.
Rzut PO 1d100 - 77
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.