• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
[22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena

[22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#30
26.05.2024, 20:42  ✶  

Stanley ucieszył się, że nikt dalej nie drążył tematu odnośnie tych wszystkich liczb. Dobrze też, że nikt nie kazał mu tłumaczyć tego wszystkiego, a po prostu przeszli dalej.

Listy od rodziny brzmiały zabawnie. Pojawiało się tylko pytanie czy dla wszystkich stron. Co jeżeli któryś z krewniaków chciałby ośmieszyć jakąś kandydatkę? Cóż, wtedy mogła mieć mały problem, co nie do końca było już kwestią Borgina. Z drugiej strony było to tylko jakieś show - nic nad czym powinni się szczególnie zastanawiać czy potem nie spać po nocach, bo jakiś pijany wujas napisał o dwa zdania za dużo.

- Jak najbardziej. Za chwilę się dowiemy, co bliscy sądzą o naszych kandydatkach - odparł na słowa Yvone, zamieniając się czym prędzej w słuch.

Ponownie kandydatka pierwsza mogła zdobyć kilka punktów na swoje konto. Brat bardzo ciekawie określił swoją siostrę. "Przypadek"? Przypadkiem na pewno nie było to, że wszystko składało się w spójną całość - najdziwniejszy drink ze wszystkich, ucieczka od rzeczywistości i nienawiść do ludzi, którzy chcieli jej dobra. Bo jak inaczej można było nazwać człowieka, który preferował, aby chodziła po ziemi, a nie miotała się w obłokach? Z drugiej strony miała bardzo niebezpieczne podejście do relacji - od miłości do nienawiści dzielił ją tylko mały krok? A co jeżeli ktoś się przypadkiem pomylił, spóźnił na spotkanie - wtedy wpadał do worka z ludźmi, których już nienawidziła? Miała swój temperamencik i od razu było to widać. Tylko czy to było dobre?

- Bardzo interesującą. Brat ewidentnie podszedł fachowo do powierzonego mu zadania i nakreślił bardzo dużo rzeczy odnośnie własnej siostry - zauważył - W takim razie ja mam pytanie do panny z numerem jeden. Dlaczego Twój brat akurat napomknął o tym, aby nie pozostawiać swoich dzieci z Tobą? Czy coś jest na rzeczy? A może to tylko taka niewinna zaczepka z jego strony lub próba wbicia szpilki? Może jednak zasłużyłaś jakoś na taką łatkę? - zapytał, uznając to za ciekawy aspekt, który chciałby rozwinąć. Coś musiało się święcić, że o tym wspomniał. Gdyby nic takiego nie miało miejsca to zapewne nigdy by się o tym nie dowiedzieli.

Jak to się mawia - matematyka jest prosta, więc po kandydatce numer jeden, była ta z numerem dwa. Stanley ponownie zamienił się w słuch, aby móc dobrze usłyszeć całą treść listu. Co ciekawego przygotował krewniak tej panny?

Tutaj standardowo - kandydatka skrupulatna i prosta, taki sam był też list. Krótki i na temat. Niestety jej bliski kuzyn mógł trochę spalić jej mostów, wszak jeżeli nie nadawała się do rodzenia dzieci to był mały problem. W końcu większość czystokrwistych czarodziejów wyznawała dwie proste zasady - "chłopak, dziewczyna, normalna rodzina" i "dom, drzewo, syn", czy coś takiego. Nie raz, ani nie dwa słyszał o czymś takim od swoich kolegów. Może ów kandydatka była przedstawicielką nowego sortu, który nie chciał otrzymać szklanki wody na starość? Kto to wiedział?

Z drugiej strony, skoro zawróciła w głowie wielu chłopakom i miała zrobić to jeszcze kilka razy, oznaczało tylko jedno - nie miała za dużego szczęścia w związkach, ponieważ inaczej jej by tutaj nie było. A może po prostu bawiła się uczuciami innych, dobrych chłopaków?

- Można powiedzieć, że kuzyn się postarał. A może nawet podkoloryzował pewne fakty? Kto wie, kto wie... - zgodził się z Yvonę, nakreślając swoje pierwsze wrażenie na przeczytany list - Nie bierz moich słów do siebie, ponieważ nie mam zamiaru Ciebie obrazić, ale czy potrafisz siedzieć w jednym miejscu? Czy jesteś typem, który zawsze musi coś robić, a jeżeli nic nie robi, to zaraz zaczyna chorować? Oczywiście nie jest to niczym złem, a jedynie ze wszystkich dotychczasowych wypowiedzi wynika, że po prostu emanujesz energią i nosi Cię na lewo czy prawo. Skąd Ty bierzesz tyle energii do tego wszystkiego i do działania? - zadał pytanie. Według tego co do tej pory usłyszeli to ona po prostu musiała ociekać energią albo mieć kartę stałego klienta u jednego z dilerów na osiedlu.

Nie mniej jednak po dwójce, następowała trójka. Teraz pora na nią. Tutaj akurat sam ojciec się pofatygował, co na pewno było ciekawe - zwłaszcza kiedy w poprzednich dwóch przypadkach był to odpowiednio brat i kuzyn. W końcu to podobno rodzice znają swoje dzieci najlepiej, czyż nie?

Strata matki? Nic dobrego, zwłaszcza jeżeli była to córka, a bez niej mogła mieć bardzo ciężko. Ojciec pewnie robił wszystko co w jego mocy, aby to jakoś zrekompensować albo pomóc swojemu dziecko to przeżyć. Ciekawe było to, że akurat padło na skrzatkę domową, a nie jakiegoś innego domownika jak wuj, ciotka czy chociażby kuzynka. Nie dosyć, że bimber smakowy to jeszcze wypieki? Bardzo dobrze.

Chwila, co... ciasteczka cynamonowe? Stanley się zdziwił, ponieważ ostatnio jedli ów ciasteczka na śniadaniu u Mulciberów. Nie, nie, nie... to musi być zbieg okoliczności... przeniósł wzrok w kierunku Roberta, który siedział gdzieś na publice. Kurwa mać. To chyba nie jest Sophie? Borgin zrozumiał dlaczego ten stary dziad, którego mógł również nazywać swoim ojcem, pojawił się tutaj. Akurat dzisiaj. Tylko po kiego grzyba ciągnął całą rodzinę?

Może jednak to była tylko złudzenie, że mogła to być Sophie? A może właśnie powinien był dalej punktować kandydatkę numer trzy, aby później okazało się, że to Sophie. Pośmieją się, odda jej nagrodę, ucieknie, a później zapadnie się pod ziemię, bo nigdy tego nie wytłumaczy Robertowi.

Niestety Stanley nie słyszał reszty listu, ponieważ był zbytnio zajęty podjętą analizą tych całych ciastek cynamonowych. Musiał coś zaraz wykombinować, aby nie brzmieć na zaskoczonego.

- Ojciec na pewno powiedział dużo prawdy na temat swojego dziecka. Wszystko z własnej perspektywy oczywiście. Jednak trzeba przyznać, że na pewno się bardzo postarał, a list naprawdę zaskakujący - odpowiedział. Improwizował, wszak nie miał pojęcia co było tam dalej - W takim razie kandydatko numer trzy. Powiedz proszę czy pędzenie bimbru nie jest przypadkiem nielegalne jeżeli nie ukończyło się szkoły? Piję do tego, że kończy się ją jakoś koło osiemnastego roku życia, czyż nie? A ze słów pańskiego ojca wynika, że chyba coś tutaj może się nie zgadzać. A może to ojciec poprzekręcał jakieś fakty? Prosimy kulturalnie o sprostowanie.

- Szanowna Pani prowadząca, pozwolę sobie odłożyć w czasie aktualizację mojego rankingu do czasu otrzymania odpowiedzi na pytania, które padły przed chwilą. Nie chciałbym, aby któraś z kandydatek miała być okradziona ze swoich punktów, ponieważ mogłem coś źle zrozumieć albo nie miałem wystarczająco dużo kontekstu odnośnie niektórych spraw - odpowiedział - To tylko chwile przesunięcie w czasie. Jak tylko usłyszymy odpowiedzi od wszystkich pań, od razu podam aktualny numer jeden - zapewnił.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (218), Nora Figg (3930), Papa Legba (7611), Sophie Mulciber (1457), Stanley Andrew Borgin (6542), The Edge (557)




Wiadomości w tym wątku
[22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 22.10.2023, 19:33
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 22.10.2023, 21:13
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 24.10.2023, 22:28
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 25.10.2023, 13:27
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 28.10.2023, 23:00
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 30.10.2023, 10:32
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 30.10.2023, 11:00
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 30.10.2023, 11:44
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 06.11.2023, 17:00
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 06.11.2023, 18:04
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 08.11.2023, 16:19
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 08.11.2023, 19:47
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 12.11.2023, 14:40
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 12.11.2023, 22:53
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 15.11.2023, 20:44
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 16.11.2023, 11:49
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 17.11.2023, 21:47
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez The Edge - 18.11.2023, 02:27
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Nora Figg - 19.11.2023, 23:27
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 22.11.2023, 15:35
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 14.04.2024, 00:20
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 16.04.2024, 18:21
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 29.04.2024, 21:36
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 13.05.2024, 20:22
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 16.05.2024, 20:37
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 18.05.2024, 14:18
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 20.05.2024, 23:17
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 25.05.2024, 19:25
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Sophie Mulciber - 26.05.2024, 02:43
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 20:42
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 29.05.2024, 17:30
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 01.06.2024, 22:21
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 04.06.2024, 23:01
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 06.06.2024, 23:00
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 08.06.2024, 15:11
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 10.06.2024, 00:01
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 10.06.2024, 17:31
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 11.06.2024, 21:05
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Sophie Mulciber - 11.06.2024, 22:47
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 13.06.2024, 16:52
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Atreus Bulstrode - 13.06.2024, 17:40
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Stanley Andrew Borgin - 16.06.2024, 19:34
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Sophie Mulciber - 19.06.2024, 20:50
RE: [22.07.1972] Widowisko randkowe — Scena - przez Papa Legba - 24.06.2024, 16:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa