27.05.2024, 01:51 ✶
Karmi Thomasa Figga
Isaac wcale nie chciał nakarmić Thomasa ciastem. Chciał rozsmarować mu je na twarzy, a potem wetknąć peta do ust. Rozkojarzył się jednak, kiedy podeszła do nich Ziemniaczek. Wyglądała na szczęśliwą i rozbawioną. Bardzo dobrze! Chciał ją nawet zagadać żeby z nimi została, ale w tym samym momencie Figg zabrał mu ciasto z ręki.
- To... no dobrze.- W rozbawieniu uniósł brwi ku górze. Zaciągnął się papierosem, patrząc jak chłopak pochłaniał wypiek.- Chcesz jeszcze peta? To masz. - Wetknął mu swojego papierosa do ust i usiadł obok, żeby nie męczyć kolan kucaniem.- Co piłeś i gdzie mogę to znaleźć? - Zapytał, wyciągając kolejnego papierosa. Był cały brudny od ciasta, ale nie wyglądało jakby miał z tym większy problem.
Isaac wcale nie chciał nakarmić Thomasa ciastem. Chciał rozsmarować mu je na twarzy, a potem wetknąć peta do ust. Rozkojarzył się jednak, kiedy podeszła do nich Ziemniaczek. Wyglądała na szczęśliwą i rozbawioną. Bardzo dobrze! Chciał ją nawet zagadać żeby z nimi została, ale w tym samym momencie Figg zabrał mu ciasto z ręki.
- To... no dobrze.- W rozbawieniu uniósł brwi ku górze. Zaciągnął się papierosem, patrząc jak chłopak pochłaniał wypiek.- Chcesz jeszcze peta? To masz. - Wetknął mu swojego papierosa do ust i usiadł obok, żeby nie męczyć kolan kucaniem.- Co piłeś i gdzie mogę to znaleźć? - Zapytał, wyciągając kolejnego papierosa. Był cały brudny od ciasta, ale nie wyglądało jakby miał z tym większy problem.