27.05.2024, 18:26 ✶
Południowe stragany - Świeczki i kadzidła rodziny Mulciber
Rozmawiam z Charlesem Mulciberem i powoli odbieram od niego swojego zakupy.
Wraz z coraz to bardziej intensywnym wykwitem zdziwienia na twarzy młody Mulcibera, rosło też skonfundowanie Erika, który nie wiedział, co takiego dziwnego było w jego pytaniach. Może błędnie założył, że tradycyjne świece zapachowe nie należały do głównego asortymentu stoiska? Nie zależało mu jakoś wyjątkowo na tym, aby otrzymać produkt premium ubogacany magicznymi specyfikami czy wzmocniony zaklęciami magicznymi. Chciał po prostu zwykłą świeczkę, która będzie wydzielała przyjemny zapach. Podrapał się po potylicy, wsłuchując się w tłumaczenia sprzedawcy.
— Mhmm... Dodatek, mówisz — powtórzył nieco wytrącony z równowagi tą niedogodnością. Eh, mógł się tego spodziewać. Bądź co bądź, raczej nie należał do stałych klientów lokalu Mulciberów, toteż nie do końca był na bieżąco z ich stałą ofertą. Dla niego nawet proste świeczki sprzedawane na każdym sabacie wydawały się wyjątkowe. W żadnym wypadku nie był znawcą branży. — To wezmę ten trymer i jedną dużą świeczkę na odprężenie o zapachu różanym.
Uniósł lekko kąciki ust, jak gdyby był nadzwyczaj dumny z tego, że tak dokładnie opisał swoje zamówienie i o niczym nie zapomniał. Świeczki wyciszające wydawały mu się ze wszystkich innych oferowanych przez Mulcibera najbardziej podstawowe. Szukał czegoś na łatwy podarek, a woski nasenne czy wspomagające skupienie raczej powinny służyć konkretnym celom. Poza tym nie do końca wiedział, w jakim stopniu matka była zaznajomiona z tym konkretnym rodzajem świec. Gdyby okazało się, że przypadną jej do gustu, to zawsze mogła zamówić takie o efektach jakich oczekiwała w bardziej... wyjątkowych sytuacjach.
— Są jakieś konkretne zasady co do ich użytkowania? Trzeba na coś uważać? — spytał z ciekawością, gdy chłopak zaczął pakować jego zamówienie. — Pierwsze palenie powinno trwać przez jakąś dokładną ilość czasu czy nie ma zbyt dużej różnicy?
Longbottom nie korzystał raczej z takich udogodnień, jednak przez to, że jego grono przyjaciół w znacznej mierze składało się z młodych kobiet, mimowolnie podłapał parę informacji na temat takich ''gadżetów''. Trudno byłoby mu przywołać z pamięci konkretne wiadomości, jednak kojarzył wystarczająco dużo, aby wiedziećm o co spytać w związku z zakupem. Poza tym, dla kogoś, kto siedział w tym biznesie, jego zaczepki nie powinny stanowić dużego wyzwania. Pstryknięcie palca, ot co.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞