28.05.2024, 03:29 ✶
Pogoda i nastrój
Do końca tego pięknego dnia pozostało jeszcze wiele godzin, ale słońce powoli chowało się za chmurami. To nie miał być upalny dzień - chociaż rano męczyła was duchota, teraz robiło się już przyjemnie. Na kolejne dni zapowiadano ulewne deszcze, ale to jeszcze nie dzisiaj - w Lammas bogowie zdecydowali się jedynie na zakrycie nieba woalką lekkich chmur. Za moment zrobi się ciemniej, na wierzch wypełznąć będą mogły wampiry i inne upiory - oby nie miały mroczniejszych planów niż skosztowanie sprzedawanych na północnych straganach lizaków z bekonem.
Spacerujący pomiędzy straganami czarodzieje zdawali się być tym już odrobinę znużeni - generalnie bawili się dobrze, ale byli ciekawi powodu rozłożenia tutaj sceny i zablokowania przejścia mieszkającym w kamienicach osobom, z którymi zdawali się sprzeczać rozstawieni wokół namiotów wolontariusze. Atmosfera w tym miejscu na moment zrobiła się dosyć napięta, ale najwyraźniej w końcu doszli do jakiegoś konsensusu, bo sprawa ucichła, a zbiorowisko się rozeszło.
W tej chwili wątek nie jest bezpieczny dla wampirów - słońce schowa się za chmurami za jedną turę.
Loteria fantowa
Pracownicy przygotowujący stanowiska z loterią fantową rozpakowywali pieczołowicie skrzynki wypełnione po brzegi kolorowymi flaszkami i przedmiotami zawiniętymi w szary papier. Najwyraźniej nie przygotowali się do tego wszystkiego za dobrze, ale nadrabiali teraz szybkością i uporem, z jakim ścigali się z grupą pracowników montujących nagłośnienie sceny. Wreszcie dwójce młodych bliźniaków wyglądających jak dwie irytujące wiewiórki (powiedzcie mi, że to przesada, ale naprawdę mieli wysunięte jedynki i rozwichrzone, marchewkowe włosy stojące we wszystkie strony, jakby przed chwilą poraził ich piorun!), zamontowali tarczę koła na stelażu i oto ono - koło fortuny! Bony na loterię nie były kosztowne - nawet najbiedniejsi mogli spróbować swoich sił, a chociaż pomiędzy wygranymi losami faktycznie zdarzały się takie, które przyrównać się dało do śmieci z pamiętnego Beltane... wzięcie udziału wciąż niesamowicie się opłacało. Czyżby wszechświat chciał wam się zrekompensować za beznadziejne nagrody, jakie trafiały wam się ostatnio? Tym razem zamiast plakatów z celebrytami dało się zdobyć... no właśnie, co? Musicie zakręcić kołem i się przekonać.
Loteria gromadzi wokół siebie mały tłum. Postacie nie stoją przy ladach swobodne - zdarza im się przepychać się łokciami lub wyglądać zza wyższych od siebie. Tak naprawdę, to nie wiadomo skąd tu aż tak dłuższa liczba gapiów - zdawać by się mogło, że stukający w mikrofon prowadzący powinien przykuć ich uwagę nieco mocniej, a jednak - najwyraźniej wszystkich wyjątkowo ciekawiło, w którą z dwunastu komór wpadnie tym razem metalowa kulka. Dwanaście komór, dwanaście szans - każda oznaczona innym kolorem, tak samo jak skrzynki z nagrodami.
Loteria zostaje niniejszym otwarta, ale zanim zdecydujecie się zakręcić kołem, zachęcam was do obejrzenia przedstawień na scenie. Temat pozostawię otwarty do końca trwania kwartału (a jak ktoś się zagapi - tak, otworzę go ponownie) i dam wam szansę na losowanie - nie musicie więc się spieszyć.
W kostce, która jest dostępna w osobnym temacie losowań (pierwszy post tego wydarzenia), nie ma losów przegranych, ani zapychaczy, jednak istnieją one fabularnie. O ile ktoś nie jest niebywałym szczęściarzem, z pewnością nie udało mu się wylosować czegoś cennego od razu - odegranie tego jak wiele prowadzeni przez was bohaterowie tutaj wydali i ile czasu im to zajęło, pozostawiam w waszych rękach. Podejdźcie do tego klimatycznie i pamiętajcie - ta loteria jest dla waszych postaci bardzo hojna i każdy odchodzi stąd zadowolony, ale to wciąż hazard - wasze szczęście jest najpewniej pechem postaci niezależnych. Cóż, ich strata...?
Jeżeli chcecie wykorzystać bon na coś innego - zapraszam was pod scenę!
W kostce, która jest dostępna w osobnym temacie losowań (pierwszy post tego wydarzenia), nie ma losów przegranych, ani zapychaczy, jednak istnieją one fabularnie. O ile ktoś nie jest niebywałym szczęściarzem, z pewnością nie udało mu się wylosować czegoś cennego od razu - odegranie tego jak wiele prowadzeni przez was bohaterowie tutaj wydali i ile czasu im to zajęło, pozostawiam w waszych rękach. Podejdźcie do tego klimatycznie i pamiętajcie - ta loteria jest dla waszych postaci bardzo hojna i każdy odchodzi stąd zadowolony, ale to wciąż hazard - wasze szczęście jest najpewniej pechem postaci niezależnych. Cóż, ich strata...?
Jeżeli chcecie wykorzystać bon na coś innego - zapraszam was pod scenę!
Waszą uwagę zwraca pisk mikrofonu...
- Halo halo... prrrróba mikrrrrrofonu.
Na scenę wchodzi niski, szczupły blondyn, na oko przed trzydziestką. Jeden z tych, których nie nazwiecie przystojnymi, ale nie wiecie do końca, co właściwie sprawia, że nie dajecie mu szansy - to ten obłęd w oczach? Sposób, w jaki przedłuża „rrr”, czy naprawdę irytujący akcent? Ach już machnijcie ręką na to, jaki jest konkretny powód - facet ma w sobie coś sprawiającego, że źle mu z oczy patrzy, jakąś taką nerwowość, jakby zapomniał tekstu, chociaż gada, gada i gada jak najęty. Najgorsze z tego wszystkiego były dowcipy tak kompromitujące, że niektórzy goście strefy gastronomicznej decydowali się na szybkie dopicie piwa i ucieczkę w zażenowaniu. Inni wręcz przeciwnie - decydowali się na podejście bliżej sceny, rozkoszując się żenującymi tekstami, jakby napędzało ich to jeszcze mocnej, niż gdyby żarty były naprawdę śmieszne.
- Wiecie, jakie jest typowe zamówienie w Kotle panny Victorii Lestrange? - Nastała głucha cisza. - Martini bez lodu. - Głucha cisza ze strony postaci niezależnych wciąż trwała, ale z jednego z zaczarowanych głośników poniósł się nagrany na taśmę śmiech, a Anothony przez kilka sekund podrygiwał, jakby wszyscy dobrze się bawili. Kilku czarodziejów się uśmiechało, ale coś mówiło wam, że nie robili tego, ponieważ Anthony porwał ich swoimi zdolnościami komediowymi. Całkiem wyraźnie opisał wam jednak cóż takiego będzie działo się na tej scenie już za chwilę...
Na scenie zaplanowane są następujące występy:
1. Chór uczniów Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie
2. Niesamowity The Edge z cyrku Fantasmagoria
3. Członkini klubu Artemis prezentująca pokaz swoich umiejętności łowieckich
4. Pokaz samoobrony Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii
5. Na sam koniec Eloise, znana wam szeroko, czarująca, czarodziejska piosenkarka, zaśpiewa swoje największe hity i oczaruje was niesamowitym głosem
2. Niesamowity The Edge z cyrku Fantasmagoria
3. Członkini klubu Artemis prezentująca pokaz swoich umiejętności łowieckich
4. Pokaz samoobrony Brygady Uderzeniowej Ministerstwa Magii
5. Na sam koniec Eloise, znana wam szeroko, czarująca, czarodziejska piosenkarka, zaśpiewa swoje największe hity i oczaruje was niesamowitym głosem
Eloise, jako osoba faktycznie popularna i lubiana w magicznej społeczności, zebrała najwięcej braw i pomruków entuzjamu - nie była reklamowana na plakatach, jej koncert stanowił więc miłą niespodziankę. Zauważyliście, jak kilka osób przekazuje tę informację dalej za pomocą dwukierunkowch lusterek.
Przez następnych pięć tur mistrza gry, na scenie będą odbywały się występy. W występy od 2 do 4 zaangażowane są konkretne postacie graczy i to one będą kontrolowały to, co dzieje się podczas pokazu. Postacie stojące na widowni mogą wziąć udział w występie, za co zostaną nagrodzone specjalnym przedmiotem niedostępnym w loterii fantowej (ale muszą zużyć na to bon). Aby się zgłosić, postacie będą fabularnie podnosiły rękę, a z tłumu będą zapraszali ich na scenę wolontariusze. Jeżeli chętnych na widowni będzie więcej niż dostępnych miejsc, mistrz gry wylosuje osoby wybrane przez wolontariuszy do wzięcia udziału. Rzeczy, które czekają na was na scenie, nie są bezpośrednim zagrożeniem zdrowia ani życia (musicie nam zaufać...).
W tej turze przedstawienie się jeszcze nie rozpoczęło - uczniowie Hogwartu zaczynają ustawiać się na scenie i przygotowywać do odśpiewania jakiejś pieśni...
Następny post mistrza gry pojawi się najwcześniej w piątek (nie wliczam w to interakcji wynikających z tego, że oznaczyliście mnie w poście). Jeżeli ktoś jest zainteresowany występami - niech kończy rozmowy i przesuwa się na środek mapy.
W tej turze przedstawienie się jeszcze nie rozpoczęło - uczniowie Hogwartu zaczynają ustawiać się na scenie i przygotowywać do odśpiewania jakiejś pieśni...
Następny post mistrza gry pojawi się najwcześniej w piątek (nie wliczam w to interakcji wynikających z tego, że oznaczyliście mnie w poście). Jeżeli ktoś jest zainteresowany występami - niech kończy rozmowy i przesuwa się na środek mapy.