28.05.2024, 13:45 ✶
Południowe stragany - Stoisko z loterią
Przychodzę na sabat i losuję sobie fanty.
W gruncie rzeczy Rabastana miała nawet nie być na tegorocznym Lammas. Lato zdecydowanie nie okazało się dla niego łaskawe, bo kiedy tylko znajdował w sobie trochę siły, aby wyjść do ludzi, to dziwnym trafem zaraz łapał go jakiś dziwny kaszelek lub katarek, co skutkowało uziemieniem w rezydencji Lestrange'ów. W pewnym momencie jednak rozgłośnia radiowa Nottów zaczęła się o niego upominać, więc musiał coś na to poradzić... I poszedł do lekarza na kontrolę. Dopiero wówczas dostał zwiększoną dawkę leków i parę pomniejszych mikstur, które pomogły mu wrócić do zdrowia.
To jednak nie jego denny stan zdrowia sprawił, że przywiało go na kiermasz. W żadnym stopniu nie było to ostatnie życzenie umierającego blondaska, który zapragnął jeszcze raz znaleźć się wśród ludzi. On po prostu... Przyszedł się rozejrzeć po wydarzeniu przed powrotem do pracy. Bądź co bądź, miał prowadzić wieczorną audycję w radio, a ta zapewne będzie musiała zawrzeć w sobie, chociaż parę informacji na temat wydarzenia, które obecnie zawładnęło sercami i umysłami czarodziejów i czarownic w całym Londynie. Rabi chciał się dowiedzieć, o co było całe halo i czy faktycznie obchody święta żniw różniły tym razem od tych, jakie znał z ubiegłych lat.
Dziwnym trafem, przemieszczając się między mniejszymi i większymi grupkami czarodziejów, zawędrował sto stoiska loteryjnego położonego w południowym segmencie bazarowym. Niestety, stanowisko z kołem okazało się dosyć mocno oblegane przez innych gości, toteż Rabastan musiał odczekać swoje. A kiedy już w końcu znalazł się na przodzie kolejki i został wywołany do wolnego koła... Spędził tam dłuższą chwilę, zostawiając po sobie sporą ilość galeonów, aby koniec końców odejść tylko z jedną nagrodą. Młody czarodziej obejrzał sobie uważnie zawiniątko z każdej strony, po czym zniknął w tłumie, nie wiedząc jeszcze, co dokładnie z nim zrobi.
I tak nie powinien się nad tym teraz zastanawiać. Miał cały festyn do obejrzenia!