Kiedy zawodzi zdrowy rozum i świat odkleja się od logiki, był tylko jeden sposób, który pozwalał przeżyć w meandrach przeciwności. Jeden sposób na przeżycie długich lat w obsydianowych ścianach Departamentu Tajemnic. Zawodny, delikatny jak dmuchawiec, którego składowa nasion zmieniała się, a wiatr niósł je w nieznane, tworząc losowe wzorce wzrostu. Jak trwoga, to do Boga. W tym przypadku jednego konkretnego.
Apollo.
O potężny Apollo, boski władco światła i przewodniku mądrości, który oświecasz ciemności umysłów i serc, wysłuchaj naszej modlitwy. Ty, który obdarzyłeś Kasandrę darem jasnowidzenia, spójrz łaskawie na nas i natchnij nas swoją wiedzą. Pozwól nam dostrzec prawdę w gąszczu złudzeń, abyśmy mogli podążać ścieżkami sprawiedliwości i mądrości. Niechaj światło Twojej obecności rozjaśnia nasze dni i nocy, prowadząc nas przez meandry losu ku lepszemu jutru. Tak jak Kasandra niosła proroctwa, choć nie słyszane i zrozumiane, tak niechaj nasze słowa i czyny będą świadectwem prawdy i piękna, które od Ciebie pochodzą. Apollo, ty, który jesteś opiekunem sztuk i nauk, udziel nam siły i odwagi do poszukiwania wiedzy, a także cierpliwości w jej zgłębianiu. Niech nasze umysły będą otwarte na Twoje wskazówki, a serca wypełnione harmonią i spokojem. Wysłuchaj naszej prośby, o wielki Apollo, i niech Twoje boskie światło zawsze prowadzi nas ku prawdzie i zrozumieniu.
Podczas gdy Alexander czynił, on zerkał za zasłonę. Spoglądał do przodu, dalej, sięgał ku niciom przyszłości, aby rozróżnić ścieżki pająka, aby wskazać mu ścieżkę ku nagrodzie, ku zakończeniu zwycięskiemu. Jego spojrzenie nieco się rozmyło, zwykle tak intensywne, aby zastąpić swoje oczy oczami Boga. Aby użyczyć swoich organów wyższej władzy.
Akcja nieudana
Sukces!