28.05.2024, 23:13 ✶
Książki były zwykłymi książkami: niekoniecznie dla najmłodszych dzieci. Jedną z nich było klasyczne wydanie baśni barda Beedle’a – Patrick przeglądając je nie znalazł wprawdzie nazwiska, za to przekonał się, że ta książka ukazała się w latach czterdziestych. Niedługo przed tym, jak rodzina Juliusów ostatecznie znikła z czarodziejskiego świata.
Nie dostrzegali żadnego źródła zapachu, a jednak ten utrzymywał się w powietrzu. Sprzęty przymocowano i zabezpieczono w taki sposób, jakby ktoś bał, że ktoś przebywający tutaj je uszkodzi – albo zrobi sobie krzywdę za ich pomocą. Zadbano o to, aby nie wyszedł, zarówno za pomocą drzwi, jak i run. A jednocześnie w jakiś sposób się o tę osobę najwyraźniej troszczono, skoro urządzono to pomieszczenie w taki sposób, aby było możliwe komfortowe oraz bezpieczne. Sprawdzając łóżko zauważyć mogli jednak jeszcze jedną, dziwaczną rzecz… zdawało się, że ktoś chyba leżał na nim całkiem niedawno.
A w głowie Patricka ułożyło się kilka drobiazgów. Podobny zapach było czuć i na górze w jednym z pomieszczeń. Ktoś grzebał w szafie z ubraniami bliźniaczek. Czy wszystkie pozostałości po ludzkiej obecności na pewno były „pamiątkami” sprzed lat – po poprzednich właścicielach, którzy szybko się stąd ewakuowali? Czy może ktoś się tutaj kręcił…?
Jednocześnie jednak ten ktoś z pewnością nie korzystał z kuchni i nie jadł tu żadnych posiłków.
Nie dostrzegali żadnego źródła zapachu, a jednak ten utrzymywał się w powietrzu. Sprzęty przymocowano i zabezpieczono w taki sposób, jakby ktoś bał, że ktoś przebywający tutaj je uszkodzi – albo zrobi sobie krzywdę za ich pomocą. Zadbano o to, aby nie wyszedł, zarówno za pomocą drzwi, jak i run. A jednocześnie w jakiś sposób się o tę osobę najwyraźniej troszczono, skoro urządzono to pomieszczenie w taki sposób, aby było możliwe komfortowe oraz bezpieczne. Sprawdzając łóżko zauważyć mogli jednak jeszcze jedną, dziwaczną rzecz… zdawało się, że ktoś chyba leżał na nim całkiem niedawno.
A w głowie Patricka ułożyło się kilka drobiazgów. Podobny zapach było czuć i na górze w jednym z pomieszczeń. Ktoś grzebał w szafie z ubraniami bliźniaczek. Czy wszystkie pozostałości po ludzkiej obecności na pewno były „pamiątkami” sprzed lat – po poprzednich właścicielach, którzy szybko się stąd ewakuowali? Czy może ktoś się tutaj kręcił…?
Jednocześnie jednak ten ktoś z pewnością nie korzystał z kuchni i nie jadł tu żadnych posiłków.