31.05.2024, 15:08 ✶
Zmarszczył brwi, obserwując Laurenta. Próbował mu coś przekazać? Trudno było mu się na tym skupić, gdy miał przed sobą uroczą selkie, którą - gdyby tylko znaleźli się w innych, mniej makabrycznych okolicznościach - najchętniej pogładziłby po jedwabistym tułowiu. Przekrzywił głowę, próbując zrozumieć foczy język migowy, jednakże, jak na złość, nigdy nie uczęszczał na taki kurs... Starał się jednak ze wszystkich sił, Merlin jeden chyba wiedział jak bardzo.
— W jedzeniu? W całym jeziorze? — dopytał jeszcze, wyraźnie niepewny — W jedzeniu, które jest w całym jeziorze?
Ale co jedzą trytony? Ryby? Możliwe, że tak, ale jeśli ryby były zatrute, to czy nie zdechłyby od razu? Wprawdzie przed wejściem na łódź widzieli kilka śniętych unoszących się na powierzchni, ale gdyby był to realny problem, to czy nie powinno być ich więcej. Nie, to musiało być coś mniejszego, coś... coś co może zjadłyby też i one?
— Victorio, masz jakieś przypuszczenia? — zwrócił się do Victorii, upatrując w niej swoją nadzieję. I już otwierał usta, by odpowiedzieć trytonowi, że aż do dzisiaj nie miał pojęcia o tym, że zamieszkują wody Windermere, ale w ostatnich chwili się powstrzymał, dochodząc do wniosku, że nie powinien marnować swej enrgii na przepychanki.
— A czy to nie przez tę całą Adrię ludzie mieli topić się w jeziorze lub zwracać przeciwko sobie? — pomyślał na głos, a potem spojrzał na najbardziej okazałe domostwo; dom ich przywódcy, niewątpliwie — Być może powinniśmy porozmawiać z Ulthem...?
— W jedzeniu? W całym jeziorze? — dopytał jeszcze, wyraźnie niepewny — W jedzeniu, które jest w całym jeziorze?
Ale co jedzą trytony? Ryby? Możliwe, że tak, ale jeśli ryby były zatrute, to czy nie zdechłyby od razu? Wprawdzie przed wejściem na łódź widzieli kilka śniętych unoszących się na powierzchni, ale gdyby był to realny problem, to czy nie powinno być ich więcej. Nie, to musiało być coś mniejszego, coś... coś co może zjadłyby też i one?
— Victorio, masz jakieś przypuszczenia? — zwrócił się do Victorii, upatrując w niej swoją nadzieję. I już otwierał usta, by odpowiedzieć trytonowi, że aż do dzisiaj nie miał pojęcia o tym, że zamieszkują wody Windermere, ale w ostatnich chwili się powstrzymał, dochodząc do wniosku, że nie powinien marnować swej enrgii na przepychanki.
— A czy to nie przez tę całą Adrię ludzie mieli topić się w jeziorze lub zwracać przeciwko sobie? — pomyślał na głos, a potem spojrzał na najbardziej okazałe domostwo; dom ich przywódcy, niewątpliwie — Być może powinniśmy porozmawiać z Ulthem...?
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory