31.05.2024, 21:19 ✶
Zgodnie ze stanem wiedzy Basiliusa przed jego oczami rzeczywiście spoczywało truchło żywego trupa. Żywego, metaforycznie, bo w tym momencie był na pewno martwy – nie dało się pozostawać na chodzie, pozostając aż tak rozczłonkowanym. W jednym miejscu leżał jego kadłub z lewym ramieniem (ale bez dłoni), w innym kawałek nogi ze stopą w sportowym bucie a sama głowa została całkowicie zmiażdżona i przypominała… może trochę zmiażdżonego arbuza? Patrząc po obrażeniach, najpewniej został pochwycony przez korzenie, a potem rozciągnięty tak bardzo, że aż rozerwał się na kilka części. Te następnie zostały pochłonięte przez ziemię i… no cóż, tutaj zrzucone. Z jakiegoś powodu, jego ciało nie zostało rozłożone w przyśpieszonym tempie a jedynie zostało ukryte w ziemi jak coś niepotrzebnego, ohydnego, co nie powinno tkwić na powierzchni.
Tymczasem Isaac miał większe problemy, niż tylko przykry zapach. Zaledwie sięgnął po papierosa, gdy poczuł, jak wokół jego lewej kostki owija się korzeń, a potem z niespotykaną siłą ciągnie go, zwalając z nóg. Gdy łupnął o ziemię, poczuł w ustach aż smak krwi (najwyraźniej przygryzł sobie przypadkiem policzek). Uścisk korzenia nieco zelżał. Roślina pulsowała wokół kostki Bagshota. Najwyraźniej nie tylko Isaac potrafił się mścić…
Dalej, na końcu kawerny, wciąż czekał na nich korytarz prowadzący gdzieś dalej. Dobiegający do ich uszu cichy szum wody zwiastował, że niedaleko znajdowało się albo jezioro, albo podziemna rzeka.
@Basilius Prewett @Isaac Bagshot
Tymczasem Isaac miał większe problemy, niż tylko przykry zapach. Zaledwie sięgnął po papierosa, gdy poczuł, jak wokół jego lewej kostki owija się korzeń, a potem z niespotykaną siłą ciągnie go, zwalając z nóg. Gdy łupnął o ziemię, poczuł w ustach aż smak krwi (najwyraźniej przygryzł sobie przypadkiem policzek). Uścisk korzenia nieco zelżał. Roślina pulsowała wokół kostki Bagshota. Najwyraźniej nie tylko Isaac potrafił się mścić…
Dalej, na końcu kawerny, wciąż czekał na nich korytarz prowadzący gdzieś dalej. Dobiegający do ich uszu cichy szum wody zwiastował, że niedaleko znajdowało się albo jezioro, albo podziemna rzeka.
@Basilius Prewett @Isaac Bagshot
Czas na odpis do 2.06, godz. 21.00