Te dwie łączą bliskie więzi nie tylko zawodowe ale i rodzinne.
Samantha jest młodszą siostrą Philipa Crouch'a - co czyni z Lorien jej bratanicę.
Pani Crouch zawsze była obecna w życiu bratanicy - wpadając często na przysłowiową “kawkę do braciszka” jak lubili określać wielogodzinne dyskusje nad kłopotliwymi sprawami sądowymi, obdarowując dziewczynkę prezentami i opowiadając fascynujące historie z Ministerstwa.
Wszystko to było częścią bardzo misternego planu zakorzenienia w małolacie chęci podjęcia drogi prawa i sprawiedliwości - co im się niewątpliwie udało, bo już za dzieciaka Lorien organizowała swoim lalkom rozprawy sądowe i wrzucała je w ramach kary do pudła w komórce pod schodami.
Niewątpliwy cień na prywatne relacje kobiet rzucił ostatnimi czasy ślub Lorien z Robertem Mulciberem - Samantha nie rozumie dlaczego bratanica w ogóle się na to zdecydowała; ta druga z kolei nie zamierza się tłumaczyć ze swoich życiowych wyborów. Ale tak długo jak temat nie jest poruszany - dogadują się bardzo dobrze.
Jest też przełożoną Lorien - i ta relacja z kolei bywała burzliwa jak Morze Północne.
Przynajmniej z początku, bo już od pierwszych dni kursów przygotowawczych okazało się, że w malutkiej bratanicy siedzi bardzo zacięty i pyskaty prawnik, który nie kryje się ze swoimi poglądami. Trzeba przyznać, że trochę tych wzlotów i upadków po drodze było - zwłaszcza w roku 1963 czy podczas sławetnego marszu praw charłaków w 1969. Mimo to Lorien zawsze dostawała szansę, zawsze była wysłuchana, a gdy była taka potrzeba - to ona podporządkowywała się bez słówka sprzeciwu ciotce-szefowej. Prawdopodobnie gdyby nie Samantha to Lorien byłaby kolejną gwiazdką, która się obraziła i zabrała swoje zabawki po wyborze Ministra-mugolaka.
W gruncie rzeczy - obu kobietom zależy przede wszystkim na przestrzeganiu prawa i zasad panujących w ich społeczności. Co do tego są wyjątkowo zgodne.
Samantha jest młodszą siostrą Philipa Crouch'a - co czyni z Lorien jej bratanicę.
Pani Crouch zawsze była obecna w życiu bratanicy - wpadając często na przysłowiową “kawkę do braciszka” jak lubili określać wielogodzinne dyskusje nad kłopotliwymi sprawami sądowymi, obdarowując dziewczynkę prezentami i opowiadając fascynujące historie z Ministerstwa.
Wszystko to było częścią bardzo misternego planu zakorzenienia w małolacie chęci podjęcia drogi prawa i sprawiedliwości - co im się niewątpliwie udało, bo już za dzieciaka Lorien organizowała swoim lalkom rozprawy sądowe i wrzucała je w ramach kary do pudła w komórce pod schodami.
Niewątpliwy cień na prywatne relacje kobiet rzucił ostatnimi czasy ślub Lorien z Robertem Mulciberem - Samantha nie rozumie dlaczego bratanica w ogóle się na to zdecydowała; ta druga z kolei nie zamierza się tłumaczyć ze swoich życiowych wyborów. Ale tak długo jak temat nie jest poruszany - dogadują się bardzo dobrze.
Jest też przełożoną Lorien - i ta relacja z kolei bywała burzliwa jak Morze Północne.
Przynajmniej z początku, bo już od pierwszych dni kursów przygotowawczych okazało się, że w malutkiej bratanicy siedzi bardzo zacięty i pyskaty prawnik, który nie kryje się ze swoimi poglądami. Trzeba przyznać, że trochę tych wzlotów i upadków po drodze było - zwłaszcza w roku 1963 czy podczas sławetnego marszu praw charłaków w 1969. Mimo to Lorien zawsze dostawała szansę, zawsze była wysłuchana, a gdy była taka potrzeba - to ona podporządkowywała się bez słówka sprzeciwu ciotce-szefowej. Prawdopodobnie gdyby nie Samantha to Lorien byłaby kolejną gwiazdką, która się obraziła i zabrała swoje zabawki po wyborze Ministra-mugolaka.
W gruncie rzeczy - obu kobietom zależy przede wszystkim na przestrzeganiu prawa i zasad panujących w ich społeczności. Co do tego są wyjątkowo zgodne.
Relacja przyjęta 20.03.26 (Dearg Dur)