01.06.2024, 13:15 ✶
Odpowiedź na post Geraldine (Za sceną)
Postawiłaś wszystko na jedną kartę - rozbawisz dzieci albo złamiesz sobie kręgosłup w sześciu miejscach - wszystko tylko nie widok łez na tych pulchnych, zaczerwienionych policzkach małego Dżona. Chłopaczek przestał wcinać batonik, kiedy się odezwałaś i próbował zrozumieć kim jesteś i jakie są twoje intencje.
Stałaś się ich bohaterką, chociaż nie do końca załapały o co ci chodzi.
- Pani z cyrku zakurwiła salto!! - Krzyknął chłopczyk, klaszcząc kiedy powtórzyłaś swój popisowy numer. Nikt nie śmiał skrytykować go za wulgaryzm. Nie w tych ciężkich czasach, nie w tym momencie.
Dzieciaki były odbierane przez zmartwionych rodziców i bezpieczne.
Poprawił ci się humor.