Dostał dwie możliwości. Mogli zacząć sami i jeżeli coś poszłoby nie tak, skorzystaliby z pomocy jej znajomego. Bądź od razu przejść do skontaktowania się z jej znajomym, który od razu by pomógł. Oszczędziliby na czasie, szybko rozwiązali problem. Lecz z drugiej strony, Nicholas nie chciał w sprawę wtajemniczać zbyt więcej osób niż to konieczne. Robert mógłby sobie nawet tego nie życzyć.
- Jeżeli to możliwe, spróbujmy sami. W ostateczności, spotkamy z Twoim… człowiekiem.Udzielił odpowiedzi, choć potrzebował trochę czasu, aby dobrze się nad tym zastanowić. Co będzie najlepiej zrobić w pierwszej kolejności. Uznał, że lepiej spróbować samodzielnie, skoro ciotka zaproponowała także taką opcję. Gdyby się nie powiodło, skorzystają z planu drugiego.
Na jej cmoknięcie i słowa, że nie miał się boczyć i jedynie przyznać, że w tej sytuacji jest najlepszą opcją, bez której nie załatwi tego co potrzebuje. Podążył wzrokiem za Verą, które spoczęło na zdjęciu jej mąż. Na jej słowa, więc cicho westchnął, nie chcąc najpewniej na głos przyznać, że miała szczerą rację. W tej ich rodzinie, ona mogła mu najwięcej pomóc.
- Powinnaś przystopować. Nie brać za dużo projektów, nawet jeżeli to są dwa.Stwierdził na jej wyjaśnienie, iż choroba objawia się jednak częściej niż ostatnio. Powinna o siebie dbać. Uważać. Nie przesadzać. Nie, kiedy teraz jej potrzebował. Jej wiedzy, znajomości i wejść.
Wtem odbiła piłeczkę z pytaniem o jego zdrowie. Nie przyznawał się, że sam ma problemy. Tutaj musiał już posłużyć się półprawdą.
- W porządku. Funkcjonuję bez zarzutu.Odpowiedział bez zastanowienia. Choć obecnie choroba była wyciszona, nie miał pojęcia, kiedy się obudzi. Była tak samo nie przewidywalna, co ta, na którą cierpi jego ciotka.
- Skoro najważniejsze mamy omówione. Nie będę zabierał Ci więcej czasu i… zapełniał umysł kolejnymi sprawami.
Uznał, że byłoby lepiej zakończyć spotkanie. Nie chciał, aby zagłębianie się w takie rozmowy, wymuszające na niej sięgniecie głęboko w przeszłość, doprowadziły znów do zastygnięcia jej w czasie rozmowy. Nawet, jeżeli wzięła właśnie eliksir. Lepiej działać spokojnie, stopniowo, z umiarem.