Pomimo bardzo nieodpowiedniego momentu na zgłoszenie napaści nie zamierzał tak łatwo odpuścić. Powodów do tego rodzaju nieustępliwości mu akurat nie brakowało. W tego typu sprawach nie należało zwlekać ze zgłoszeniem popełnienia przestępstwa. W tym przypadku to zwłoka nie była wskazana, ponieważ sprawcą dokonanej napaści okazał się inny Auror. Pomimo tego, że całe zajście miało miejsce na oczach jego kuzyna i pokaźnego grona świadków (w końcu jest osobą szeroko rozpoznawalną), chciał to zgłosić jak najszybciej.
Nie mniej istotnym powodem było to, że czuł się źle i nadal kręciło mu się w głowie. Nic więc dziwnego, że nie widziało mu się przemieszczenie się w stronę strefy gastronomicznej i dalsze poszukiwanie jakiekolwiek umundurowanego czarodzieja, zdolnego do przyjęcia tego zgłoszenia.
Nie pozostawiało złudzeń, że zależało mu na czasie. Ministerstwo nadal mogło borykać się z problemami wewnętrznymi od czasu Beltane, jednak przedstawiciele władz nie powinni kierować kogoś, kto został pobity do innej strefy na tym kiermaszu. Jeśli wziąć pod uwagę między innymi kolejną bijatykę zainicjowaną przez umundurowanego czarodzieja to wyłaniał się niewesoły obraz odnośnie funkcjonowania Departamentu Przestrzegania Prawa.
— Bez wahania udałbym się do strefy gastronomicznej... sytuacja jest jednak nagląca abym zaczął poszukiwać wskazanych przez pana czarodziejów. Zamierza pan przyjąć to zgłoszenie popełnienia napaści? — Zwracając się ponownie do mundurowego starał nie dać się ponieść wzbierającej w nim frustracji, tylko zachować względną uprzejmość pomimo napotkanych trudności w obecnej sytuacji. Nie było to takie łatwe, bo nie dość, że czuł się źle to jeszcze sytuacja pomiędzy Mulciberem, czarodziejem który go zaatakował i Bulstrodem zaczynała coraz bardziej eskalować z każdą chwilą, co stało się dla niego utrapieniem.
— Nie jestem też w wystarczająco dobrym stanie do dalszych przechadzek. — Poinformował tamtego czarodzieja, zmagając się wciąż z zawrotami głowy, przez które dojście o własnych siłach do stoiska gastronomicznego nie byłoby takie łatwe. W obecnej sytuacji chciał mieć tylko do czynienia z konkretnym czarodziejem, który zrobi to, co do niego należy w związku z tą napaścią.
Usłyszał też głos kobiety, przekrzykującej głośno zgromadzony tutaj tłum. Postanowił spróbować dojrzeć ją w tym zbiorowisku, tak aby móc określić, czy jest w stanie pomóc mu w sprawie, z którą zwrócił się do tamtego Aurora.
Rzucam na percepcję - wypatrzenie Heather
Sukces!
Sukces!
I delight in waiting here
To watch the whole thing escalate