02.06.2024, 21:06 ✶
Południowe stragany - Loteria
Rabastan znowu ustawia się do kolejki, a po odebraniu nagrody znika w tłumie.
Trzeba było tu przyjść w towarzystwie, powtarzał sobie z niezadowoleniem Rabastan, krążąc bez większego celu po terenie kiermaszu. Nastawiał się, że faktycznie będzie miał tutaj co robić lub chociażby na co popatrzeć. A zamiast tego... Było tu dosyć nudno. Gdyby festiwal odbywał się w Dolinie Godryka czy innej podrzędnej wioseczce byłby w stanie przymknąć na to oko. Bądź co bądź, sabaty często wiązały się z wiejskimi klimatami. Ale Lammas przecież odbywało się w mieście, na Merlina! I to w stolicy Wielkiej Brytanii.
Lista sponsorów niby była spora, ale jak na razie nie było widać, aby wpakowano w to wydarzenie wystarczająco dużo stosów galeonów. Ktoś ewidentnie chciał tu zrobić imprezę po kosztach. Nawet dzieci na scenie się z tego wszystkiego popłakały. Nie dziwił im się. Też by się popłakał, gdyby kazano mu występować w takich warunkach. Dzięki niech będą Matce, że jego praca zakładała pracę w zamkniętym studio w mugolskiej dzielnicy Londynu. Wówczas jedyną widownią na żywo byli jego współpracownicy.
Po zrobieniu krótkiej rundki wśród stoisk i zahaczając na moment o strefę gastronomiczną, Rabastan na powrót znalazł się przy południowych straganach i raz jeszcze ustawił się na końcu kolejki do koła losującego. Jak na razie była to jedyna atrakcja, która faktycznie okazała się warta jego uwagi. Wprawdzie aspekt losowy był tutaj nieco martwiący, jednak też chciał się trochę zabawić przed końcem lata. Może było to nieco trywialne, ale w tym momencie był gotów nawet wypisać czek dla organizatorów na swoich rodziców, byleby tylko wygrać coś ciekawego. Ech, czego to nie zrobi młody czarodziej dla małego zastrzyku dopaminy.
W końcu nadeszła kolej Rabastana, który zaczął kręcić kołem... Jak szalony. Drugi raz... Czwarty raz... Szósty raz... Portmonetka Lestrange'a robiła się coraz lżejsza, jednak ten, ku niezadowoleni kolejki, nie przestawał. Koniec końców wskaźnik jednak trafił na odpowiednie pole, obdarowując Lestrange'a małym podarkiem. Ciekawe, jak bardzo go zainteresuje i jak szybko wyląduje w kącie, bo nie będzie w stanie zrobić z niego większego użytku? Po losowaniu chłopak ponownie zniknął w tłumie.