03.06.2024, 15:42 ✶
W zeszłym miesiącu, Isaac postanowił zorganizować dla kolegów z działu handlu międzynarodowego małą integrację. Pomysł spotkał się z dość dużym odzewem, a samo spotkanie przebiegło bardzo wesoło. Grali w Beer Ponga, rozmawiali, jedli, i w końcu mieli okazję, żeby lepiej się poznać. Bagshot miał zamiar kontynuować nową tradycję i w sierpniu również zaprosił kolegów do wspólnej zabawy. Wszystko to działo się w ich biurze po godzinach pracy, więc niestety musieli obejść się bez alkoholu. Nie przeszkadzało to jednak w niczym, bo po raz kolejnym bawili się wyśmienicie!
Dobiegała północ, kiedy Isaac skończył porządkować biuro i za pomocą magii ustawiać biurka na miejsce. Nie wiedział, czy Shafiq zdawał sobie sprawę z tego, co czasami działo się tutaj po godzinie siedemnastej, więc lepiej było nie zostawiać po sobie żadnych śladów. Pomylił się, myśląc, że jego współpracownicy są nudziarzami. Wystarczyło trochę ich rozruszać, żeby zrobili się weselsi oraz bardziej otwarci!
Ziewnął, czekając na windę. Kiedy w końcu się otworzyła, wszedł do niej i uśmiechnął do Briana, jednego z pracowników BUM, z którym często spotykał się na papierosie w godzinach pracy.
- Cześć Brian, znowu nocka? Kiedy przyjdziesz do nas na integrację?- Zagadnął, po czym przeniósł spojrzenie na Neila, który wyglądał jakby coś chciało go zjeść, ale jednak wypluło.
- Neil? Co Ty tu robisz? Brian?- Bagshot zmarszczył w zdziwieniu brwi. Neil złapany przez BUMowca? Niby jak? To musiała być chyba jakaś pomyłka.
Dobiegała północ, kiedy Isaac skończył porządkować biuro i za pomocą magii ustawiać biurka na miejsce. Nie wiedział, czy Shafiq zdawał sobie sprawę z tego, co czasami działo się tutaj po godzinie siedemnastej, więc lepiej było nie zostawiać po sobie żadnych śladów. Pomylił się, myśląc, że jego współpracownicy są nudziarzami. Wystarczyło trochę ich rozruszać, żeby zrobili się weselsi oraz bardziej otwarci!
Ziewnął, czekając na windę. Kiedy w końcu się otworzyła, wszedł do niej i uśmiechnął do Briana, jednego z pracowników BUM, z którym często spotykał się na papierosie w godzinach pracy.
- Cześć Brian, znowu nocka? Kiedy przyjdziesz do nas na integrację?- Zagadnął, po czym przeniósł spojrzenie na Neila, który wyglądał jakby coś chciało go zjeść, ale jednak wypluło.
- Neil? Co Ty tu robisz? Brian?- Bagshot zmarszczył w zdziwieniu brwi. Neil złapany przez BUMowca? Niby jak? To musiała być chyba jakaś pomyłka.