04.06.2024, 10:27 ✶
– Bachtanka? Dobre sobie! Tylko czekać, aż ktoś zacznie pytać moją słodką Tahirę o to, czy w którejś beczce jest piwo. – sarknął usiłując bardzo dotrzymać mu kroku, choć postoje były coraz częstsze i ostatecznie Anthony bardzo kategorycznie obwieścił szybki chód, jako uczciwy zamiennik. Z resztą, świetnie teraz, jeszcze przez moment, obracał się w zamiennikach, skoro na konferencji prasowej musiał szafować kambodżańskimi medykamentami w te i wewte. – Hop szklankę piwa! Tak mówili na poprzednim Lammas, jak przeglądałem raporty z niemałą zgrozą. Wybacz Somnia, ale wykład o przyćpanej pannie i jej lwim towarzyszu możesz pozostawić na okoliczności łazienki prefektów, myślę, że będziemy wtedy już w takim stanie, że zniosę każdą dewiacje do której się dokopałeś podczas swoich wnikliwych studiów w Departamencie Tajemnic. – prychnął, odgarniając przylepione do czoła włosy. Pot lał się z niego strumieniami i czuł niechęć sam do siebie, ale nie zamierzał poddawać się tak łatwo. Skoro powiedział, że ma być trasa do zameczku, to będzie do zameczku! Nawet jeśli gdy tam dotrą, nie zawaha się moment by teleportować się na powrót przed drzwi własnej rezydencji.
– Bardzo cieszę się, że będziesz. Mam nadzieję, że mogę na Ciebie liczyć, gdybyś coś zobaczył? – pytanie było kurtuazyjne, układ dawno znany. Morpheus rzadko kiedy mógł zaglądać w cudzą przyszłość, ale swoją wysuniętą te kilka godzin, te kilka kluczowych godzin do użycia czasozmieniacza miał na podorędziu. Cóż, Anthony nigdy nie uczestniczył osobiście w Lammas, zawsze oddając stanowisko swojego francuskiego wina w cudze ręce. Teraz miał powód aby się tam znaleźć i... zabezpieczenie, które sprawiało, że nie miał problemów aby tę decyzję podjąć. Umilkł na moment i podjął trucht znowu. Te kilka metrów. Da radę.
– Bardzo cieszę się, że będziesz. Mam nadzieję, że mogę na Ciebie liczyć, gdybyś coś zobaczył? – pytanie było kurtuazyjne, układ dawno znany. Morpheus rzadko kiedy mógł zaglądać w cudzą przyszłość, ale swoją wysuniętą te kilka godzin, te kilka kluczowych godzin do użycia czasozmieniacza miał na podorędziu. Cóż, Anthony nigdy nie uczestniczył osobiście w Lammas, zawsze oddając stanowisko swojego francuskiego wina w cudze ręce. Teraz miał powód aby się tam znaleźć i... zabezpieczenie, które sprawiało, że nie miał problemów aby tę decyzję podjąć. Umilkł na moment i podjął trucht znowu. Te kilka metrów. Da radę.
Aktywność Fizyczna I jak źle jest?
Rzut O 1d100 - 8
Akcja nieudana
Akcja nieudana