04.06.2024, 12:27 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.07.2024, 01:52 przez Desmond Malfoy.)
Odpowiedź na pocztówkę Oleandra przyszła dziesięć dni po jej wysłaniu. W sztywnej, kremowej kopercie znajdowała się sztuka grubego, bawełnianego papieru, na której akwarelami namalowany był portret Oleandra, w słomkowym kapeluszu uśmiechającego się na tle błękitnego nieba i brzozowych liści. To było wspomnienie z zeszłego lata, z lipca, odwzorowane z niepokojącą precyzją, niemal jak ze zdjęcia, choć żadne z nich nie zabrało aparatu na tamtą przechadzkę po ogrodach rezydencji Malfoyów. Niewielki obraz był zaklęty - biła od niego gorycz straty, ale też słodki, senny sentymentalizm. Do osobliwego prezentu nie został załączony żaden list.