Udało się jej rzucić dzikuską o ścianę nim ta ugryzła ją w rękę, Selwyn pomógł jej w tym swoim zaklęciem translokacyjnym. Gdy znajdowała się blisko niej wreszcie dotarło do niej skąd zna ten zapach. Ururu - ghoul. Ta dziewczyna nie była człowiekiem. Ktoś musiał jej to zrobić. To spowodowało, że zaczęła jej współczuć. Nie miała pojęcia dlaczego ktoś ją przemienił w tą istotę.
- Ona jest ghoulem. - Powiedziała Heather, jakby nigdy nic. Wydawało jej się, że może to być dość istotna informacja. Nie przestawała jej trzymać, bo nie mogła przewidzieć, jak zareaguje i co zrobi. Wolała uniknąć ugryzienia przez ghoula. Nie miała pojęcia, czy one mogły zarażać ghoulowatością poprzez ugryzienie, ale wolała nie ryzykować i jednak zostać człowiekiem.
Ruda nie oglądała zdjęć, nie miała pojęcia, jak wyglądali poprzedni właściciele. Najwyraźniej jednak ta dzikusa została w tym opuszczonym domu i żyła tu (może nie do końca żyła, bo te stworzenia chyba nie były tak naprawdę żywe). Mniejsza o to.
- Co z nią robimy? Wyciągamy stąd i idziemy pokazać reszcie? - Wolałaby spętać stwora, bo nie miała pojęcia, jak się zachowa jeśli wypuści ją z dłoni.