• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron)

Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron)
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#12
31.12.2022, 23:28  ✶  

— Może — potwierdził bezwiednie, chociaż sam nie do końca wierzył w to, co mówił. — Są, ale poradzę sobie. J-jakoś. Przetrwaliśmy Hogwart, szpital nie powinien być dużo trudniejszy.

Wprawdzie wątpił, aby ktoś o temperamencie Florence obawiał się, że wygryzie ją przysłowiowy „szczeniak”, zwłaszcza że Cameron sam nie był jeszcze pewny, w czym konkretnie chciał się specjalizować, jednak może było trochę prawdy w słowach Heather? Niewykluczone, że kobieta dostrzegała w nim coś znajomego. Może coś, co przypominało jej o jej samej z przeszłości? A może dawnego rywala, który zaszedł dalej od niej w hierarchii i teraz musiała przelać na kogoś wynikające z tych wspomnień frustracje?

— Mhmm... Czyli smaczny ze mnie kąsek? — spytał, wykrzywiając głowę, co by lepiej widzieć twarz Rudej. Zlustrował ją oceniająco, jak gdyby sprawdzał, czy mówi na poważnie. — Zapamiętam. Skoro ty tak mówisz, to prawie, jakbyś dawała znak jakości. Order jakości? Cośtam jakości Wiesz, o czym mówię!.

W gruncie rzeczy Cameron wierzył, że najgorsza burza przejdzie bokiem i ogień potencjalnego konfliktu do nich nie dotrze, nie mówiąc już o strawieniu żywcem ich dotychczasowej codziennej rutyny. W końcu, w najgorszym razie, nie byli sami, prawda? Były te wszystkie międzynarodowe organizacje czarodziejów, inne Ministerstwa Magii. Gdyby zagrażałby Wielkiej Brytanii ktoś, kto faktycznie mógłby siłą przejąć władzę, to na pewno ktoś by wkroczył. Nawet ich własne Ministerstwo. Co by nie mówić, w gazetach co chwilę wypisywali o kolejnych sukcesach aurorów i brygadzistów.

— Miałem dobrą nauczycielkę — odparł bez zastanowienia, uśmiechając się do siebie z zadowoleniem. Co mu szkodziło zarzucić jednym czy dwoma komplementami? Noc była taka piękna, mógł równie dobrze jeszcze trochę ją urozmaicić. — Kto by pomyślał, że taka narwana gryfonka może mieć tyle cierpliwości... Tsk tsk.

Wbił rozbawione spojrzenie w przyjaciółkę, co by nie miała wątpliwości, o kim dokładnie mówi. Jeszcze mogłaby pomyśleć, że gdzieś w międzyczasie, lub w czasach szkolnych miał kogoś na boku i nie powiedział o tym ani jej, ani Charlesowi. Chociaż znając życie, byliby bardziej zawiedzeni tym, że sami nie mieli okazji poznać tej tajemniczej osóbki, niż tym, że o niej nie wspomniał. Gdy ich dłonie się splotły, położył je na piersi w okolicy serca.

— Mam nadzieję, że zbyt szybko Ci się nie znudzimy — kontynuował powoli, gdyż przez dłuższą chwilę układał w myślach kolejne słowa. — Szkoda by było, gdyby ominęły cię różne rozrywki. Wiesz, to, że znamy się od lat, nie znaczy, że nie mamy już nic do zaoferowania...

Czy przemawiała przez niego niepewność względem tego, jak długo będą w stanie utrzymać w mocy układ, w którym żyli? Może potrzebował zapewnienia, że stabilność, której obecnie tak łakną, faktycznie istniała, bez względu na to, jak chaotyczna by się ona nie zdawała dla ludzi patrzących na ich trójkę z boku? Trudno było to wykluczyć, jednak równie prawdopodobne było to, że alkohol zaczynał mu już nieco mieszać w głowie, co przekładało się na nieco dwuznaczne propozycje, nawet jeśli na ich spełnienie będą musieli poczekać, aż ich duo na powrót stanie się trio w najbliższych dniach.

— No, to ten tego. — Chrząknął Lupin. — Pośmialiśmy się z elity, zobaczyliśmy skandal obyczajowy, pojedliśmy, popiliśmy, pocałowaliśmy się — kontynuował z uśmiechem. — Więc co nam jeszcze zostało? Mieliśmy chyba zobaczyć te fruwające konie, co nie?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (3763), Heather Wood (3704)




Wiadomości w tym wątku
Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 12.12.2022, 15:26
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Cameron Lupin - 13.12.2022, 17:47
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 13.12.2022, 20:06
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Cameron Lupin - 16.12.2022, 03:01
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 16.12.2022, 13:15
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Cameron Lupin - 18.12.2022, 02:05
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 19.12.2022, 13:17
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Cameron Lupin - 21.12.2022, 02:27
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 22.12.2022, 00:17
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Cameron Lupin - 23.12.2022, 23:14
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 29.12.2022, 11:51
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Cameron Lupin - 31.12.2022, 23:28
RE: Bal Longbottomów, po licytacji, po torcie (18.03 Heather i Cameron) - przez Heather Wood - 18.01.2023, 12:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa