05.06.2024, 09:09 ✶
Serce poruszyło się gwałtownie, gdy usłyszał nawiązanie do własnych słów i musiał oprzeć głowę na ramieniu Laurenta, by ukryć pełen wzruszenia uśmiech. Nie widzisz jeszcze, jak wielkim jestem hipokrytą?, cisnęło mu się na usta, ale Perseus milczał uparcie, odurzony zapachem perfum Laurenta, od którego nogi robiły się rozkosznie miękkie. Och, jakże wiele by oddał, by móc zatrzymać tę chwilę na zawsze, to wspomnienie przylegających do siebie rozkołysanych ciał w pokoju, który dzięki tylko samej obecności Prewetta stał się w tamtej chwili jego ulubionym pomieszczeniem w całym domu.
A później prawie wydarzyło się to; usta desperacko szukające drugich i dłoń Laurenta błądząca po jego ciele. Chciał przyprzeć go do ściany, skąd nie będzie już odwrotu, poczynił nawet w tym kierunku pewne kroki, dyskretnie napierając na niego, ale wtedy... wtedy się odsunął, a Perseus poczuł się, jakby otrzymał cios obuchem w głowę. W uszach mu dzwoniło, w ustach czuł metaliczny smak krwi.
Odwrócił się w stronę gobelinu i spojrzał raz jeszcze na podobiznę Vespery obok jego własnej. Wyrzuty sumienia sprawiły, że żołądek boleśnie się skurczył - czy naprawdę chciał być tak okrutny? Na pewno był trochę pijany, ale to wcale nie było usprawiedliwieniem. Nie odpowiedział chłopakowi; skinął tylko głową, chwycił laskę i wyszedł z zielonego salonu, nie krępując się wyłączeniem gramofonu.
A później prawie wydarzyło się to; usta desperacko szukające drugich i dłoń Laurenta błądząca po jego ciele. Chciał przyprzeć go do ściany, skąd nie będzie już odwrotu, poczynił nawet w tym kierunku pewne kroki, dyskretnie napierając na niego, ale wtedy... wtedy się odsunął, a Perseus poczuł się, jakby otrzymał cios obuchem w głowę. W uszach mu dzwoniło, w ustach czuł metaliczny smak krwi.
Odwrócił się w stronę gobelinu i spojrzał raz jeszcze na podobiznę Vespery obok jego własnej. Wyrzuty sumienia sprawiły, że żołądek boleśnie się skurczył - czy naprawdę chciał być tak okrutny? Na pewno był trochę pijany, ale to wcale nie było usprawiedliwieniem. Nie odpowiedział chłopakowi; skinął tylko głową, chwycił laskę i wyszedł z zielonego salonu, nie krępując się wyłączeniem gramofonu.
Koniec sesji
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory