05.06.2024, 21:15 ✶
To było niesamowite. W jednej chwili foka stała się Laurentem z futrem w dłoni i bąblem wokół głowy i przekazywał im tak wiele informacji, że Perseus ledwo za nimi nadążał; ilość bodźców również nie była pomocna. Marszczył więc brwi i wsłuchiwał się w jego słowa, próbując posegregować w swej głowie wszystkie informacje, a im więcej Prewett mówił, tym łatwiej było mu ułożyć z nich historię. Nawet czerń w jeziorze przestała być taka przerażająca, choć nadal budziła w nim swego rodzaju niepokój. Bystrość Victorii, która skierowała podejrzenia na małże i utwierdziła Perseusa w jego przypuszczeniach, natychmiast rozjaśniła sytuację. Wewnętrzny głos podpowiadał mu nieśmiało, że sprawa musiała mieć jakieś drugie dno. Nawet nie zauważył, kiedy Laurent znów zamienił się w fokę; on również chciał wyciągnąć ku niemu ręce, ale w ostatniej chwili uznał to za kiepski pomysł; selkie mógłby pomyśleć, że chce go skrzywdzić.
— Zastanawiam się… Zakładając, że to Adria stoi za tym wszystkim, jaki ma w tym cel? Przecież i tak zostałaby przywódczynią, nie musi dopuszczać się do takiego przewrotu — zastanawiał się głośno, płynąc wraz ze swymi towarzyszami do domu Ultha.
Wnętrze domu (choć może trafniejszym określeniem byłoby - pałacu) trytona sprawiło, że Perseus oniemiał z zachwytu. Rozglądał się wokół, chłonął wszystkie podwodne cuda i zapisywał je w swojej pamięci, ale kiedy tylko jego spojrzenie natrafiło na samego Ultha entuzjazm w oczach Blacka zgasł i zamienił się w ponurą powagę. Przyglądał mu się badawczo, próbując zauważyć w jego aparycji coś, co pozwoli mu stwierdzić, jaka to trucizna trawiła jego ciało.
— Podjąłeś słuszną decyzję — rzekł jako magipsychiatra, dla którego takie metody nie były nowością; sam niejednokrotnie zmuszony był zapinać skórzane pasy na nadgarstkach swoich pacjentów, kiedy ci dążyli do destrukcji. Nie z sadystycznej przyjemności czerpanej z obserwowania cierpienia, lecz z troski i… własnej bezsilności. Chciał opowiedzieć o małżach, ale skoro to Victoria wpadła na ten trop - niech ona przekaże swoje myśli.
Dalej rzucam na wiedzę przyrodniczą, może objawy Ultha powiedzą mi coś więcej…
— Zastanawiam się… Zakładając, że to Adria stoi za tym wszystkim, jaki ma w tym cel? Przecież i tak zostałaby przywódczynią, nie musi dopuszczać się do takiego przewrotu — zastanawiał się głośno, płynąc wraz ze swymi towarzyszami do domu Ultha.
Wnętrze domu (choć może trafniejszym określeniem byłoby - pałacu) trytona sprawiło, że Perseus oniemiał z zachwytu. Rozglądał się wokół, chłonął wszystkie podwodne cuda i zapisywał je w swojej pamięci, ale kiedy tylko jego spojrzenie natrafiło na samego Ultha entuzjazm w oczach Blacka zgasł i zamienił się w ponurą powagę. Przyglądał mu się badawczo, próbując zauważyć w jego aparycji coś, co pozwoli mu stwierdzić, jaka to trucizna trawiła jego ciało.
— Podjąłeś słuszną decyzję — rzekł jako magipsychiatra, dla którego takie metody nie były nowością; sam niejednokrotnie zmuszony był zapinać skórzane pasy na nadgarstkach swoich pacjentów, kiedy ci dążyli do destrukcji. Nie z sadystycznej przyjemności czerpanej z obserwowania cierpienia, lecz z troski i… własnej bezsilności. Chciał opowiedzieć o małżach, ale skoro to Victoria wpadła na ten trop - niech ona przekaże swoje myśli.
Dalej rzucam na wiedzę przyrodniczą, może objawy Ultha powiedzą mi coś więcej…
Rzut N 1d100 - 17
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut N 1d100 - 79
Sukces!
Sukces!
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory