05.06.2024, 21:40 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2024, 11:17 przez Anthony Shafiq.)
Głos Anthony'ego Shafiqa, jest miękki i łagodny w skali aksamitnego barytonu. Mężczyzna podnosi głos tylko w konieczności, nigdy jednak w dyskusji, preferując operowanie ciszą i zmuszanie słuchacza do uwagi. Gestykuluje oszczędnie, perfekcyjnie panując nad twarzą i dłońmi podczas swoich rozmów. W sytuacjach towarzyskich, gdy opowiada o czymś co go pasjonuje, lub gdy sięga do nieprzebranego worka kokieteryjnych anegdotek, jego palce idą w ruch, kreśląc w powietrzu zawiłą choreografię, pomagającą skupić uwagę na dłużej.
Anthony jest poliglotą, w wymiarze magicznym i niemagicznym. Od trzeciego roku życia, jego naturalny talent był przekuwany ciężką pracą w realną znajomość kilku języków z uwzględnieniem kontekstów kulturowych. Nie zmienia to faktu, że wysławia się nienagannie poprawną angielszczyzną, dostosowując poziom skomplikowania i zagęszczenia swojej wypowiedzi do poziomu rozmówcy. Inaczej będzie udzielał wywiadu, który ma dotrzeć do mas, inaczej będzie prowadził rozmowę na salonach, jeszcze inaczej wniknie w ciężkie dysputy związane z zagadnieniami filozoficznymi, czy etycznymi. Zdarza mu się, zwłaszcza gdy jest poza granicami Anglii, ale też w zmęczeniu, zapominać w jakim języku powinien prowadzić rozmowę. Zdarza mu się również nie zauważać swojej pomyłki.
Jako osoba, która wychowała się pośród księgozbioru Parkinsonów, posługuje się językiem potocznym niezwykle rzadko, znając go z resztą głównie z książek naturalistycznych i turpistycznych. Nie zastanawia się nad tym za bardzo, ma rozbudowany słownik pojęć, znaczeń i skojarzeń, więc kwiecista mowa pełna metafor i odniesień jest dla niego czymś bardzo naturalnym. W większości sytuacji nie brakuje mu słów. W większości.
Lubi konwersacje, jest ciekaw tego co inni mają do powiedzenia, nawet jeśli w jego odczuciu są to często bezsensowne banialuki osoby totalnie niezorientowanej w panującej rzeczywistości. Jako wytrawny polityk ma pełną świadomość, jak ludzie lubią być wysłuchiwani oraz jak łatwo po uzyskaniu kilku o nich informacji można znaleźć odpowiednią dźwignię służącą do tego, by osoba robiła to co się chce.
...i tak, Anthony'emu zdarza się śpiewać, ale słyszało to może maksymalnie pięć, sześć osób.
Anthony jest poliglotą, w wymiarze magicznym i niemagicznym. Od trzeciego roku życia, jego naturalny talent był przekuwany ciężką pracą w realną znajomość kilku języków z uwzględnieniem kontekstów kulturowych. Nie zmienia to faktu, że wysławia się nienagannie poprawną angielszczyzną, dostosowując poziom skomplikowania i zagęszczenia swojej wypowiedzi do poziomu rozmówcy. Inaczej będzie udzielał wywiadu, który ma dotrzeć do mas, inaczej będzie prowadził rozmowę na salonach, jeszcze inaczej wniknie w ciężkie dysputy związane z zagadnieniami filozoficznymi, czy etycznymi. Zdarza mu się, zwłaszcza gdy jest poza granicami Anglii, ale też w zmęczeniu, zapominać w jakim języku powinien prowadzić rozmowę. Zdarza mu się również nie zauważać swojej pomyłki.
Jako osoba, która wychowała się pośród księgozbioru Parkinsonów, posługuje się językiem potocznym niezwykle rzadko, znając go z resztą głównie z książek naturalistycznych i turpistycznych. Nie zastanawia się nad tym za bardzo, ma rozbudowany słownik pojęć, znaczeń i skojarzeń, więc kwiecista mowa pełna metafor i odniesień jest dla niego czymś bardzo naturalnym. W większości sytuacji nie brakuje mu słów. W większości.
Lubi konwersacje, jest ciekaw tego co inni mają do powiedzenia, nawet jeśli w jego odczuciu są to często bezsensowne banialuki osoby totalnie niezorientowanej w panującej rzeczywistości. Jako wytrawny polityk ma pełną świadomość, jak ludzie lubią być wysłuchiwani oraz jak łatwo po uzyskaniu kilku o nich informacji można znaleźć odpowiednią dźwignię służącą do tego, by osoba robiła to co się chce.
...i tak, Anthony'emu zdarza się śpiewać, ale słyszało to może maksymalnie pięć, sześć osób.