06.06.2024, 19:09 ✶
To nie do końca tak, że Isaac chciał zaprosić Gerry przez Brenne. Poprosił przyjaciółkę, żeby po prostu "wybadała teren". No ale wyszło, jak wyszło. Longbottomówna nie lubiła owijać w bawełnę, więc prawdopodobnie zapytała pannę Yaxley wprost, czy wybierze się gdzieś z Isaac'iem. Czy Bagshot się tym przejmował? Nieszczególnie. Zwłaszcza, że na samą wizję spotkania oraz jazdę mugolskim pociągiem, czuł ogromną ekscytację.
Ubrał się więc jak rasowy mugol, zabrał ze sobą dwie piersiówki do których wlał ognistej i pojawił się na miejscu spotkania dosłownie chwilę po Geraldine. Przyjechał taksówką, decydując się na zrobienie sobie "dnia mugola".
Kiedy wysiadł z samochodu, wbiegł po schodach na których szczycie stała jego "randka" i uśmiechnął się.
- Nie kupiłem ci kwiatów, bo mówiłaś, że wolisz alkohol. To mam ze sobą dwie piersiówki z ognistą.- Poklepał się po wypuklonej kieszeni marynarki i puścił Gerry oczko. Spojrzał na wejście na dworzec.
- No, to chodźmy. Kupię nam bilety. Pociąg odjeżdża za jakieś piętnaście minut.- Zaproponował dziewczynie swoje ramię, żeby razem mogli wkroczyć na dworzec.
-Podekscytowana? Jechałaś kiedyś mugolskim pociągiem?- Pytał. Gerry mogła zauważyć, że był w bardzo dobrym nastroju.- Podróże mugoli trwają o wiele dłużej, niż nasze. Wyobraź sobie, jakbyś codziennie musiała tracić godzinę na dojazd i powrót z pracy.
Ubrał się więc jak rasowy mugol, zabrał ze sobą dwie piersiówki do których wlał ognistej i pojawił się na miejscu spotkania dosłownie chwilę po Geraldine. Przyjechał taksówką, decydując się na zrobienie sobie "dnia mugola".
Kiedy wysiadł z samochodu, wbiegł po schodach na których szczycie stała jego "randka" i uśmiechnął się.
- Nie kupiłem ci kwiatów, bo mówiłaś, że wolisz alkohol. To mam ze sobą dwie piersiówki z ognistą.- Poklepał się po wypuklonej kieszeni marynarki i puścił Gerry oczko. Spojrzał na wejście na dworzec.
- No, to chodźmy. Kupię nam bilety. Pociąg odjeżdża za jakieś piętnaście minut.- Zaproponował dziewczynie swoje ramię, żeby razem mogli wkroczyć na dworzec.
-Podekscytowana? Jechałaś kiedyś mugolskim pociągiem?- Pytał. Gerry mogła zauważyć, że był w bardzo dobrym nastroju.- Podróże mugoli trwają o wiele dłużej, niż nasze. Wyobraź sobie, jakbyś codziennie musiała tracić godzinę na dojazd i powrót z pracy.