• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot

[wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#9
07.06.2024, 21:42  ✶  

Pozór normalności tej rozmowy był drażniący. Nie potrafił nawet zgadnąć, na jakich emocjach Kieran potrafił zagrać, albo czy w ogóle w cokolwiek teraz grał. Może naprawdę tylko dobrze się bawił? A może było mu to wszystko obojętne? Może uważał Dante za słabego, że nie pociągnie za sznurek chłopaczka, z którym kiedyś się bawił, albo właśnie uważał, że dobrze robi, że nie zwraca na siebie uwagi mafii Prewettów, którzy zadaliby bardzo niewygodne pytania na Nokturnie. Może po prostu sobie gawędził, bo niekoniecznie było z kim pogawędzić spoza tego towarzystwa i chciał po prostu... zająć sobie czas. Miał go pod dostatkiem, a jeśli wróci za wcześnie to na pewno włożą mu do dłoni więcej roboty, więc przyjemniej sobie popić wina. Darmowe rady wliczały się w przyjemnie spędzony czas. Jego umysł był zaplątany w stretch, który tylko dawał ułudę widzenia tego, co jest w środku. Niczego nie widzisz. Masz tylko te napisy, które ci nakleili na wierzch opakowania. Tylko nadawca był jasny - Laurent Prewett. A Kieran Avery? Ktoś taki na pewno nie istniał. Laurent był jednak gotowy poszukać.

Drażniło go to, że te porady były, bo Laurent przez to tracił na swojej zaciętości. Zacinał się program, na którym nadawał, tępiły się jego kły. Próbował je z siebie wyciskać i zbroić się przeciwko temu człowiekowi - wpadanie w jakąś śmieszną pułapkę tych słów było wręcz żałosne. Gdyby stracił przez to zupełnie rezon - to byłoby żałosne. A jednak nie potrafił nic zaradzić na to, że jednocześnie się rozluźniał. Przekraczał tę magiczną linię, gdzie człowiek się pilnował i stawał się bardziej bezczelny, nawet jak był tego świadom. Bo o to chodziło, tak? To pewnie to. Umysł człowieka sam siebie zdradzał, kiedy niepewność spoglądała mu w oczy i ciągle musiał trwać gotowy, że coś się wydarzy. To poczucie dyszało w kark. Tymczasem ty jesteś wobec tego bezsilny - możesz tylko się rzucać jak zwierz w klatce mimo tego, że nikt cię za kraty nie wsadzał. Prewett jeszcze do tego punktu nie doszedł, żeby szaleństwo złapało go za pysk.

- Kochanie, to niestosowne prosić o takie rzeczy wśród ludzi. - Laurenta myśli było aż zadziwiająco proste w tej kwestii, chociaż normalnie chodziły po bardzo krętych i zawiłych ścieżkach, zmieniały kierunek, plątały się ze sobą. Ale tu przynajmniej miał te minimum uśmiechu, nawet jeśli niedowierzający. Szczególnie, kiedy widział ten uśmiech. Uśmiech wilka. Cokolwiek znaczył wcale nie był sympatyczny, ale Laurent za łatwo dawał się zwieść nutom ekscytacji, kiedy widział coś drapieżnego i niebezpiecznego. Kiedy strach, chłodny dreszcz, łączył się z...

Czy gra w niewiniątko miała jakikolwiek sens? Kogo mógłby oszukać? Byłby w stanie oszukać kogokolwiek? Drażniło to jego dumę.

- Mój rachunek był wyrównany, ale teraz musze przepisać na nowo ostatnią linijkę, którą tam wpisałem. - Śmierć. Ostatnia w linijce było nasłanie zabójcy na Dantego. Coś, co zostało wykreślone, bo było powiedziane, że Dante zdechł. I wcale nie czuł się dobrze, że o tym mówił. Władza nad życiem i śmiercią nie powinna spoczywać w ludzkich rękach. Tym bardziej nie powinna kłaść się w moich. - Nie zaspokoję twojej ciekawości.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3045), Morrigan (2291)




Wiadomości w tym wątku
[wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Laurent Prewett - 05.06.2024, 10:53
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Morrigan - 05.06.2024, 20:29
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Laurent Prewett - 05.06.2024, 20:58
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Morrigan - 06.06.2024, 01:59
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Laurent Prewett - 06.06.2024, 08:29
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Morrigan - 07.06.2024, 09:09
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Laurent Prewett - 07.06.2024, 11:59
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Morrigan - 07.06.2024, 21:14
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Laurent Prewett - 07.06.2024, 21:42
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Morrigan - 08.06.2024, 12:09
RE: [wieczór 3.08.1972] This is the story that time forgot - przez Laurent Prewett - 08.06.2024, 16:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa