Przywitanie Erika, obsłużonego przez Olivię. Obsługiwanie Perseusa i Jagody.
Nie wszystkich pracowników Ministerstwa Tristan kojarzył. Przeważnie tych, z którymi pracował w Departamencie Przestrzegania Prawa. O ile znał Brennę, bo się chociażby znali z widzenia, nie inaczej mogło być z Erikiem. Każdemu, kto podchodził do stoiska, witał z lekkim uśmiechem i skinieniem głowy. Również kolejnemu Longbottomowi. Skoro nim zaopiekowała się Olivia, Tristan skupił uwagę na Perseusu i Jagodzie. Jej w ogóle nie kojarzył. Nie miał okazji, jej poznać, nawet jeżeli specjalizowała się prawie w tym samym co on.
Słysząc pytanie o czerwony kamień pierścionka, Tristan zaczął notować w swoim notesie odpowiedź, na moment zawiesił się, kiedy usłyszał odpowiedź kobiety. Spojrzał na nią zdziwiony. ”Rubin?” – zapytał się sam siebie w myślach. Jakby nie wiedział, czy dobrze usłyszał. Nie stać go było na pozyskanie tak szlachetnych i pożądanych kamieni szlachetnych. Męczące było życie z nie możliwością mówienia. Zwłaszcza przy prowadzeniu stoiska. Lecz kiedy na scenie było zbyt głośno, odczytanie treści byłoby lepsze niż przekrzykiwanie się.
”Ten kamień szlachetny do Granat. Symbolizuje życie, regenerację i małżeństwo. Posiada niezwykłe właściwości zmieniania koloru pod wpływem światła. Od fioletowego, różu przez różne odcienie czerwieni. Z eliksirem, o którym wspomniała Olivia, może dawać błędne wrażenie, że to rubin.Jeżeli chodzi o próbę złota: 585”.
Napisawszy to na czystej stronie notesu, pokazał klientom zawartość treści. Mając nadzieję wyrozumiałości dla niego, że nie może im tego słownie powiedzieć i musi posługiwać się pisaniem.
Ward dopiero zaczynał swoją przygodę z jubilerstwem, chcąc jakby kontynuować pracę ojca. Od niego uczył się tworzenia mugolskich produktów, chcąc włączyć w to także magię, unikatowość. Choć nie posiadał jeszcze umiejętności pieczętowania czy zaklinania przedmiotów, to w tej chwili eliksiry Olivii musiały wystarczyć, aby dodać tej magii.
Biżuterii z kamieni nie było zbyt wiele. I na pewno nie były to te z najwyższej półki. Nie każdy kamień uda się tanio i w dobrej cenie dostać, aby wykorzystać na przetworzenie w elementy biżuterii. Jeżeli poszczęści mu się z planami własnego interesu, uda się tworzyć naprawdę drogie rzeczy? Z drogich materiałów? Wszystko co tutaj się znajdowało było przez Tristana bardzo starannie wykonane.
Spojrzał także na Ambrosię, czy coś wybrała, czy nadal oglądała. Zerknął także na Olivię, dostrzegając, że spojrzała w stronę loterii. Chciała iść? Nie widział problemu. Ważne że jedno z nich było przy stoisku. Wrócił uwagą na klientów.