Gdy padł numer Kandydatki, rozległy się gromkie brawa. Jeden z pomocników wystrzelił z ukrycia konfetti na zwyciężczynię tej części programu.
— Gratulujemy wyboru! — Yvone uśmiechnęła się szeroko. — Już za chwilę poznasz swoją wybrankę, a my tym czasem wręczymy upominki pocieszenia dla pozostałych kandydatek. Upominki ufundował zakład kosmetyczny rodziny Potter.
Pomocnik podarował Kandydatce numer jeden i dwa po ładnie zapakowanym pudełeczku. Każde zawierało zestaw z letniej kolekcji kosmetyków. Tymczasem Wybierający i Kandydatka numer trzy zostali zaproszeni na środek sceny, tak by stali po obu stronach zasłony.
— Już za chwilę staniecie przed sobą twarzą w twarz! Gotowi, czy nie, oto nadeszła ta chwila!
Yvone machnęła różdżką, a zasłona zwinęła się, tak, że Wybierający i Kandydatka numer trzy mogli ujrzeć siebie nawzajem. Jednocześnie ich maski magicznie się rozproszyły. Tożsamość nie była już tajemnicą. Jeśli ktoś znał Stanleya Borgina i Sophie Mulciber, bez problemu ich teraz rozpoznał!
Yvone była gotowa, by wręczyć nowej parze ich nagrodę, ale najpierw dała im chwilę na poznanie się. A przynajmniej tego się spodziewała...