12.06.2024, 17:43 ✶
Duch siedzący w swojej małej pułapce dawał nadzieję, że jednak posiadłość będzie się w końcu nadawać do zamieszkania, a przynajmniej stworzenia bezpiecznego lokum, które mieli nadzieję na początku tu znaleźć. Choć widać nie był to jednak jeszcze koniec niespodzianek. Przekręcił głowę, patrząc na mówiący odruch i potarł brodę jedną z rąk. Nie był świadkiem zbyt wielu wydarzeń w tym prawdopodobnie jednak nie przeklętym domu, a jednak wiedział, że tak łatwo nie mogli odpuścić, przed dowiedzeniem się więcej.
Szczególnie, że sprawa z każdą chwilą była coraz bardziej skomplikowana.
- Zgadzam się z Figgiem, klątwy nie robią od tak - puff. A słyszałem, że nie tylko członkowie tej rodziny jej doświadczyli, ale i następni właściciele. Chyba, że ktoś sprawiał, że tak właśnie wszyscy mieli myśleć. Że to miejsce jest przeklęte i nie należy się do niego zbliżać. Łatwo w ten sposób ukryć coś niewygodnego. - Patrzył na dziewczynę na obrazie, zastanawiając się, czy potwierdzi jego słowa.
Nie miał zamiaru kłócić się z jej chęcią odejścia, bo chyba rozumiał. Siedząc w domu, w którym stało się tyle zła nie mogąc znaleźć się w lepszym, radośniejszym miejscu, też by chyba wolał taki los.
- Oh, wiesz może w sumie co to za gagatek, którego złapaliśmy? - zapytał, wskazując na krąg z amuletów. Nie wiedział do czego mogło się to przydać, ale lubił, gdy historia składała się w całość.
Szczególnie, że sprawa z każdą chwilą była coraz bardziej skomplikowana.
- Zgadzam się z Figgiem, klątwy nie robią od tak - puff. A słyszałem, że nie tylko członkowie tej rodziny jej doświadczyli, ale i następni właściciele. Chyba, że ktoś sprawiał, że tak właśnie wszyscy mieli myśleć. Że to miejsce jest przeklęte i nie należy się do niego zbliżać. Łatwo w ten sposób ukryć coś niewygodnego. - Patrzył na dziewczynę na obrazie, zastanawiając się, czy potwierdzi jego słowa.
Nie miał zamiaru kłócić się z jej chęcią odejścia, bo chyba rozumiał. Siedząc w domu, w którym stało się tyle zła nie mogąc znaleźć się w lepszym, radośniejszym miejscu, też by chyba wolał taki los.
- Oh, wiesz może w sumie co to za gagatek, którego złapaliśmy? - zapytał, wskazując na krąg z amuletów. Nie wiedział do czego mogło się to przydać, ale lubił, gdy historia składała się w całość.