Jonny,
Raz wyjeżdża się na pół roku do Grecji i wplątuje w dziwne romanse, raz traci się wzrok z powodu pułapki czasoprzestrzennej umieszczonej prawdopodobnie w kieszonkowym, lustrzanym wymiarze. Dzień jak co dzień w Departamencie Tajemnic. I niestety, muszę potwierdzić Twoje obawy, to moja korespondencja wydała Twoje knowania; po konferencji Antoniusz dowiedział się o moim pobycie w Mungu i swoją cudowną perswazją wpłynął na personel szpitala, aby przenieść mnie do swojego gościnnego skrzydła. Już ze mną dobrze, złego diabli nie biorą.
Znam go lepiej, niż siebie, siebie samego umiem okłamać, więc jest lepiej. Nie wspaniale, lecz lepiej. Ja sam na pewno dołożyłem mu kilka gałązek do ciężaru na plecach.
Powiedz mi, idziesz na wesele do Blacka i Rookwood?
Twój ulubiony urzędas