Miały szczęście, a może nieszczęście w tym wszystkim? Powinny dostać jakąś premię za aresztowanie wszystkich biorących udział w kolizji, bo jak się okazało, każdy miał coś na sumieniu. Bardzo dziwny zbieg okoliczności, ale i takie się zdarzały.
Nie byli oni wszyscy szczególnie odpowiedzialni, jeden z nich miał nawet list gończy, powinien się trochę opanować i przemyśleć swoje aktywności. Z drugiej strony, czy gdyby był chociaż trochę lotny, to miałby na sobie list gończy? Najwyraźniej wszyscy tutaj obecni nie grzeszyli inteligencją. No nic, czasem ma się doczynienia z półgłówkami.
Udało jej się skrępować kolejnego mężczyznę. Rozejrzała się po okolicy, by sprawdzić, czy o kimś nie zapomniały, ale chyba nie, chyba udało im się unieruchomić wszystkich, których musiały dostarczyć do biura.
Zdawała sobie sprawę, że nie będą mogły załatwić tego tutaj, szczególnie, że sprawcy nie mieli ochoty współpracować, wiedziała, czym się to dla niej skończy. Ruda nie znosiła teleportacji, był to znienawidzony przez nią środek transportu. Westchnęła ciężko, kiedy Longbottom się do niej odezwała, nie powinno to być dla niej zaskoczeniem, bo wiedziała ona, jak Wood znosiła te metode transportu. Zapewne lądowanie zakończy się wymiotami. Jakoś powinna to przeżyć.
Pokiwała głową do swojej partnerki. Po raz kolejny machnęła różdżką, aby poprawić wiązanie. Brenna miała rację, musiała mieć pewność, że nie będzie próbował się jej wyrwać.
Akcja nieudana
Sukces!
kształtowanie