16.06.2024, 00:23 ✶
Widząc, że nieznajoma poczuła się niekomfortowo, Sophie puściła jej rękę i zmieszała się. Było jej głupio, niezręcznie i była wkurzona. Ostatnio miała ciężkie dni i naprawdę nie chciała wyżywać się na przypadkowych ludziach. Westchnęła, jakby chciała żeby cała irytacja po prostu z niej uszła. Spojrzała na swoje krwawiące kolana i rozejrzała się za jakimś ustronnym miejscem.
- To… pomożesz mi?- Zapytała, wolną dłonią ściskając brudna torebkę. Tak. Odpowiednim zaklęciem na pewno uda się ją wyczyścić… no i to po prostu głupia torebka. Nic ważnego.
- Usiądziemy na chwilę. Jak masz na imię? Ja jestem Sophie.- Powiedziała, po czym znów złapała dziewczynę za nadgarstek i pociągnęła za sobą w pierwszy lepszy zaułek. Zatrzymała się przy śmietnikach i zaczęła grzebać w torebce. Wyciągnęła materiałową chusteczkę, żeby przetrzeć sobie zadrapania, jednak najpierw potrzebowała odrobiny wody. Musiała wyczyścić rany z piasku.
- Wyczarujesz mały strumień wody i polejesz nim moje kolana?- Poprosiła, starając się brzmieć przyjaźnie. Jeśli zamoczą buty, a zrobią to na pewno, to po prostu je sobie wysuszy.
- To… pomożesz mi?- Zapytała, wolną dłonią ściskając brudna torebkę. Tak. Odpowiednim zaklęciem na pewno uda się ją wyczyścić… no i to po prostu głupia torebka. Nic ważnego.
- Usiądziemy na chwilę. Jak masz na imię? Ja jestem Sophie.- Powiedziała, po czym znów złapała dziewczynę za nadgarstek i pociągnęła za sobą w pierwszy lepszy zaułek. Zatrzymała się przy śmietnikach i zaczęła grzebać w torebce. Wyciągnęła materiałową chusteczkę, żeby przetrzeć sobie zadrapania, jednak najpierw potrzebowała odrobiny wody. Musiała wyczyścić rany z piasku.
- Wyczarujesz mały strumień wody i polejesz nim moje kolana?- Poprosiła, starając się brzmieć przyjaźnie. Jeśli zamoczą buty, a zrobią to na pewno, to po prostu je sobie wysuszy.