17.06.2024, 23:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.07.2024, 18:18 przez Millie Moody.)
Patrzyła na jego entuzjazm z nieruchomą twarzą, zasłoną czarnych rzęs przesłaniając nieco w zmrużeniu złociste ślepia śledziły każdy jego krok, każdy ruch, ześlizgiwały się po mięśniach poruszających się pod jasną skórą zawodnika. Oceniała go bardziej, niż trener, niż selekcjoner, oceniała bardziej niż fizjoterapeuta czy lekarz. Ale co gorsza, absolutnie nic nie dało się wyczytać z jej twarzy, jakby założyła porcelanową maskę, jakby zalała swoje ostre rysy żywicą, bursztynem złocistych ślepi.
Millie zsunęła się z jego pleców, gorący śnieg popiołu delikatnie ucałował Louvianową skórę.
– Prowadź.– rzuciła niedbale, wciąż trzymając koniec paska, a teraz z zainteresowaniem rozglądając się za butelką, która gdzieś tu leżała zainicjowana, żeby zabrać ją ze sobą na "zwiedzanie".
Millie zsunęła się z jego pleców, gorący śnieg popiołu delikatnie ucałował Louvianową skórę.
– Prowadź.– rzuciła niedbale, wciąż trzymając koniec paska, a teraz z zainteresowaniem rozglądając się za butelką, która gdzieś tu leżała zainicjowana, żeby zabrać ją ze sobą na "zwiedzanie".
nie wiem pewnie powinien tu byc eee... tresci erotyczne i guess?