19.06.2024, 20:50 ✶
Wtulona w pana Borgina, kiwała głową nie mogąc powstrzymać łez. Mówił, że wie. Że jej pomoże, i że coś wymyśli, żeby było dobrze. Skupiła się więc tylko na nim, chłonąc jego ciepło oraz zapach. Wciskała twarz w jego koszulę, mając nadzieję, że nikt oprócz niego nie zorientował się, że płakała. Nie miała pojęcia, dlaczego był taki miły, dlaczego pozwolił się przytulać i okazał jej wsparcie. Było to miłe. Dotyk i uspokajające słowa były czymś, czego w tym momencie bardzo potrzebowała. Czuła, jakby cały świat runął jej na głowę. Przyszła tutaj, żeby zarobić pieniądze, jak najszybciej wygrzebać z długu i bez stresu zająć swoją firmą. Doba miała tylko 24 godziny, ale to było dla niej za mało. Potrzebowała szybkiego zastrzyku gotówki, a jej obecność tutaj miała być tajemnicą. Niestety, wyszło jak zwykle. Biedna Sophie!
- Chce znaleźć się w bliżej nieznanym miejscu...- Mruknęła, ściskając Stanleya jeszcze mocniej. Było jej wszystko jedno. Chciała znaleźć się daleko stąd! Biedna, biedna Sophie, która zapewne będzie bardzo żałowała swojej decyzji... w końcu kiedyś będzie musiała wrócić do domu, prawda?
- Chce znaleźć się w bliżej nieznanym miejscu...- Mruknęła, ściskając Stanleya jeszcze mocniej. Było jej wszystko jedno. Chciała znaleźć się daleko stąd! Biedna, biedna Sophie, która zapewne będzie bardzo żałowała swojej decyzji... w końcu kiedyś będzie musiała wrócić do domu, prawda?