• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[13.08 | Laurent, Victoria & Anthony] I got a spell for it

[13.08 | Laurent, Victoria & Anthony] I got a spell for it
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#18
19.06.2024, 23:10  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2024, 23:15 przez Victoria Lestrange.)  

Martwiła się o niego. To nie było ani skomplikowane, ani ukrywane. Martwiła się, jak normalny człowiek, o kogoś, kot jest jej bliski i drogi; martwiła się, bo ostatnie miesiące nie były dla niego łaskawe, bo ciągle coś się działo, bo ciagle ktoś robił mu krzywdę, albo czyhał na jego zdrowie. Pomyślałby kto, że to nad nią by tak wisieli: była przecież aurorką, która weszła do Limbo i nie pokłoniła się Czarnemu Panu dwa razy gdy tego wymagał. A tutaj… nic. Za to ciągle coś przytrafiało się Laurentowi. Czy może wykorzystała już swojego pecha na samo to, co wydarzyło jej się w Beltane, i co działo się później? Czy kapryśny Los uznał w końcu, że eech… Tej pani to już damy spokój? Za to przykleiło się do Prewetta, ulubieńca tak wielu ludzi…

– Same fakty, jak widzę – przyglądała mu się, szukając otarć, siniaków… Tych wszystkich oznak, że nie wszystko było tak dobrze. Jakież to szczęście, że Anthony go spotkał (albo widział i dlatego zareagował?), że pomógł mu, że zabrał do siebie, pozwolił wyczyścić ubrania. Że teraz organizował, po znajomości, bardzo późną wycieczkę do znajomego różdżkarza, nawet wyszukiwał specjalnie dla niego wino w prezencie… – Hmmp – nabrała powietrza z usta, ale nic nie powiedziała, po prostu zadzierała głowę i łypała na Laurenta, nieco rozczochrana i tak dość wyzywająco ubrana po domowemu. – Możesz to zgłosić anonimowo, Atreus nie musi znać nazwiska. Ale wiesz jak jest, bez zgłoszenia nikt się nie będzie temu przyglądać. Na Horyzontalnej, naprawdę? Całkiem się te gówniarze rozbestwiły chyba – westchnęła, zmarszczyła się i puściła go wolno, żeby się przebrał w spokoju.

Sięgnęła dłonią do kieliszka, zakołysała nim z gracją, nachyliła się nad nim, wdychając charakterystyczny zapach, po którym już można było mniej-więcej rozpoznać, z jakim winem miało się do czynienia. Rzecz jasna nie była takim ekspertem jak Shafiq, była ledwie smakoszką, miała kilka swoich ulubionych win, ale nawet nie miała w mieszkaniu w swojej kamienicy zapasów po tym, jak trzy tygodnie wcześniej oficjalnie wyprowadziła się z rodzinnej rezydencji w Dolinie Godryka. Nie zdążyła nic kupić, by pyszniło się w barku, ledwie takie podstawowe alkohole.

– Smaczne – odsunęła od siebie kieliszek, po dwóch łykach, by przyjrzeć się kieliszkowi i jego barwie z nieco innej perspektywy, unosząc naczynie wyżej, jakby chciała spojrzeć pod światło. – Po barwie myślałam, ze jest dużo… hmm… mniej aromatyczne – zdecydowała się w końcu na odpowiednie wyrażenie i przeniosła spokojne już teraz, brązowookie spojrzenie na Anthony’ego. – Już się praktycznie spakowałam, w środku nocy mamy pierwszy świstoklik do Francji – stamtąd jeszcze kilka świstoklików do portu i na statek do Afryki, żeby dostać się tam jak najkrótszą możliwą drogą. – Tak… Ma na nas czekać w porcie, dziękuję – oczywiście już na drugim kontynencie. To było bardzo dla nich wygodne i była za to Shafiqowi naprawdę wdzięczna. Nie mieli okazji więcej o tym pomówić, bo Laurent wyszedł z łazienki, ale mógł być pewien, że to nie o nim rozmawiali, bo wcale nie mówili cicho, a przynajmniej nie Victoria.

– Daj spokój, Laurent. Nie zostawię cię samego – żachnęła się, bo było oczywiste, że skoro jest bez różdżki, a ona już się oderwała od swoich zajęć, to doprowadzi to do końca i upewni się, że Laurent jest bezpieczny. – Już się spakowałam. Przerwaliście mi piąte sprawdzenie, czy na pewno wszystko mam – uśmiechnęła się trochę krzywo i delikatnie pociągnęła maścią po ranie na dłoni Laurenta. Uśmiech ten przerodził się w delikatniejszy, taki pod nosem, na te jego „och ach boli”. W tym czasie słuchała słów Anthony’ego i kiwała głową. Tak, wino, tak, Garrick Ollivander uprzedzony, tak podziękowania i pozdrowienia. – Dziękuję – cisnęło jej się na usta to złośliwe „dziadku”, może nawet było to gdzieś widoczne w błysku jej oczu, ale powstrzymała się i po prostu wstała, dwa słoiczki z maściami wyciągnęła w kierunku Laurenta, by wziął ej ze sobą, bo jemu na pewno się teraz przydadzą, a sama zabrała butelkę wina i poprawiła trochę włosy, w jakimś takim odruchu. – Napiszę do ciebie jak wrócę, Anthony – obiecała jeszcze u uśmiechnęła się, skłaniając delikatnie głowę, ale zaraz się wyprostowała, gdy Shafiq zechciał ją ucałować w czółko. – Miłego wieczoru – złapała Laurenta pod rękę i „pociągnęła” do wyjścia na schody.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3305), Laurent Prewett (4059), Victoria Lestrange (1772)




Wiadomości w tym wątku
[13.08 | Laurent, Victoria & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 01.06.2024, 10:17
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 01.06.2024, 15:30
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Anthony Shafiq - 03.06.2024, 11:27
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 03.06.2024, 17:16
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Anthony Shafiq - 05.06.2024, 12:46
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 05.06.2024, 21:59
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Anthony Shafiq - 05.06.2024, 23:39
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 06.06.2024, 20:49
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 10.06.2024, 15:16
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Laurent Prewett - 10.06.2024, 17:30
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 12.06.2024, 16:36
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 17.06.2024, 10:35
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Victoria Lestrange - 12.06.2024, 21:24
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Laurent Prewett - 12.06.2024, 22:02
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Victoria Lestrange - 17.06.2024, 11:27
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Laurent Prewett - 17.06.2024, 13:29
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 19.06.2024, 15:05
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Victoria Lestrange - 19.06.2024, 23:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa