20.06.2024, 17:59 ✶
Isaac doskonale rozumiał, dlaczego Owen wygłaszał wykład. Często robił tak samo, chcąc jak najdokładniej przedstawić słuchaczowi dany temat. Zawsze uważał swoich rozmówców za ludzi na poziomie, których nie powinna przytłoczyć ilość przekazywanych informacji. Nie każdy lubił być lekturowany, ale ludzie zazwyczaj byli bardzo zainteresowani oraz wdzięczni za poszerzenie horyzontów.
- Owen, jak myślisz, czego dokładnie chciał chronić biskup i dlaczego? Mogło chodzić mu tylko o ludzi i pobliskie tereny?- Zapytał, włączając się do rozmowy. - Dobrze, że palą tylko kukły. I to miejsce zdecydowanie może traktować nas jak intruzów, korzenie nie wydają się przyjaźnie nastawione.- Odpowiedział Basiliusowi, kiedy przeciskali się przez ciasny korytarz. Pierwszy raz w życiu żałował, że był wysoki. Gdyby odziedziczył wzrost po ojcu to... pewnie w pakiecie dostałby również przedwczesne wypadanie włosów i predyspozycje do tycia... nieeee, chyba jednak jest dobrze, tak jak jest.
Przez całą drogę, Isaac starał się pomagać wycieńczonemu Owenowi. Widział, że było mu ciężko, więc pilnował aby kuzyn nie zrobił sobie większej krzywdy. Kiedy znaleźli się w zupełnie nowym miejscu i usłyszał głosy zza "ściany", miał nadzieję że to już koniec ich wędrówki. Miał dosyć tego miejsca.
- Ja z transmutacji jestem trochę noga, ale wyczaruję nam dyskotekową kule.- Odpowiedział i złapał pewniej różdżkę. Chciał wyczarować iluzję w postaci kuli, która miała oświetlić miejsce w którym się znajdowali. Miał nadzieję, że to o oślepi trochę korzenie, które wcześniej reagowały na światło pochodzące z ich różdżek.
Zauroczenie na wyczarowanie kuli dającej światło - PO
- Owen, jak myślisz, czego dokładnie chciał chronić biskup i dlaczego? Mogło chodzić mu tylko o ludzi i pobliskie tereny?- Zapytał, włączając się do rozmowy. - Dobrze, że palą tylko kukły. I to miejsce zdecydowanie może traktować nas jak intruzów, korzenie nie wydają się przyjaźnie nastawione.- Odpowiedział Basiliusowi, kiedy przeciskali się przez ciasny korytarz. Pierwszy raz w życiu żałował, że był wysoki. Gdyby odziedziczył wzrost po ojcu to... pewnie w pakiecie dostałby również przedwczesne wypadanie włosów i predyspozycje do tycia... nieeee, chyba jednak jest dobrze, tak jak jest.
Przez całą drogę, Isaac starał się pomagać wycieńczonemu Owenowi. Widział, że było mu ciężko, więc pilnował aby kuzyn nie zrobił sobie większej krzywdy. Kiedy znaleźli się w zupełnie nowym miejscu i usłyszał głosy zza "ściany", miał nadzieję że to już koniec ich wędrówki. Miał dosyć tego miejsca.
- Ja z transmutacji jestem trochę noga, ale wyczaruję nam dyskotekową kule.- Odpowiedział i złapał pewniej różdżkę. Chciał wyczarować iluzję w postaci kuli, która miała oświetlić miejsce w którym się znajdowali. Miał nadzieję, że to o oślepi trochę korzenie, które wcześniej reagowały na światło pochodzące z ich różdżek.
Zauroczenie na wyczarowanie kuli dającej światło - PO
Rzut PO 1d100 - 31
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut PO 1d100 - 87
Sukces!
Sukces!