20.06.2024, 20:11 ✶
Isaac ucieszył się na widok Sebastiana i pomimo chłodnego (w jego mniemaniu) powitania, szeroko się uśmiechał. Lubił duchownego i uważał, że to bardzo poczciwy człowiek. Dzielił się wiedzą, pomagał odnaleźć Owena w Windermere i nie wypominał mu jego małego oszustwa. Może i był nieco sztywny i wyglądał na kogoś, kto niekoniecznie zna się na żartach, ale dzięki temu Bagshot powstrzymał się przed sprezentowaniem mu świeczki w kształcie męskiego przyrodzenia podczas tegorocznego Lammas. Nie planował również tego spotkania, ale nie był zmartwiony faktem, że właśnie miało ono miejsce!
- Cześć Sebastian, miło Cię widzieć w Manchesterze.- Uśmiechał się i mimo że miał dla niego watę, nie powstrzymał go przed kupnem kolejnej. Najwyżej będzie miał dwie.
- Ta też jest dla Ciebie. Mogę potrzymać Ci torbę.- Powiedział, kiedy odeszli kawałek. Chciał podać mu watę którą dla niego kupił i przytrzymać czarną torbę, żeby wygodniej mu się jadło. Isaac wyglądał na bardzo z siebie zadowolonego. Wypuścił powietrze nosem, kiedy duchowny pochwalił jego koszulę.
- Podoba Ci się? Skończyłem czytać Proroka i zabrałem się za Czarownice. Wiesz, że w tym sezonie wzory i kolory są modne?- Zaczął tłumaczyć i skierował swoją watę cukrową w stronę mostu, jakby chciał wskazać kierunek.- Idziemy tam? W każdym razie, polubiłem rubryki związane z modą i jakoś tak pomyślałem, że fajnie będzie coś zmienić w swojej garderobie.- Wyjaśnił, zerkając na rozmówcę.- Przyszedłem pospacerować, kiedyś tata mnie tutaj zabierał. I nie prowadzę na razie żadnych badań. Zrezygnowałem z pisania książki. Szukam innego tematu, ale coś wena mnie opuściła. Na razie pisze trochę dla Proroka i Czarownicy.- Na tegorocznym Lammas, Bagshot w bardzo pozytywny sposób opisał stoisko należące do kowenu. Inne stoiska również dostały najwyże noty, podobnie jak występy które miały miejsce podczas święta. Nie wspomniał również o chujoświeczkach.- A ty co tutaj robisz? Zlecenie? Byłeś wcześniej w tym parku? Jeśli nie, to pokaże Ci fajne miejsce obok rzeki. Są tam kamienie które wystają z wody i po których można chodzić.- Isaac najwyraźniej zakładał, że pospacerują trochę po okolicy. Nie brał pod uwagę, że po krótkiej wymianie zdań powiedzą sobie "do widzenia".
- Cześć Sebastian, miło Cię widzieć w Manchesterze.- Uśmiechał się i mimo że miał dla niego watę, nie powstrzymał go przed kupnem kolejnej. Najwyżej będzie miał dwie.
- Ta też jest dla Ciebie. Mogę potrzymać Ci torbę.- Powiedział, kiedy odeszli kawałek. Chciał podać mu watę którą dla niego kupił i przytrzymać czarną torbę, żeby wygodniej mu się jadło. Isaac wyglądał na bardzo z siebie zadowolonego. Wypuścił powietrze nosem, kiedy duchowny pochwalił jego koszulę.
- Podoba Ci się? Skończyłem czytać Proroka i zabrałem się za Czarownice. Wiesz, że w tym sezonie wzory i kolory są modne?- Zaczął tłumaczyć i skierował swoją watę cukrową w stronę mostu, jakby chciał wskazać kierunek.- Idziemy tam? W każdym razie, polubiłem rubryki związane z modą i jakoś tak pomyślałem, że fajnie będzie coś zmienić w swojej garderobie.- Wyjaśnił, zerkając na rozmówcę.- Przyszedłem pospacerować, kiedyś tata mnie tutaj zabierał. I nie prowadzę na razie żadnych badań. Zrezygnowałem z pisania książki. Szukam innego tematu, ale coś wena mnie opuściła. Na razie pisze trochę dla Proroka i Czarownicy.- Na tegorocznym Lammas, Bagshot w bardzo pozytywny sposób opisał stoisko należące do kowenu. Inne stoiska również dostały najwyże noty, podobnie jak występy które miały miejsce podczas święta. Nie wspomniał również o chujoświeczkach.- A ty co tutaj robisz? Zlecenie? Byłeś wcześniej w tym parku? Jeśli nie, to pokaże Ci fajne miejsce obok rzeki. Są tam kamienie które wystają z wody i po których można chodzić.- Isaac najwyraźniej zakładał, że pospacerują trochę po okolicy. Nie brał pod uwagę, że po krótkiej wymianie zdań powiedzą sobie "do widzenia".