21.06.2024, 23:49 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.06.2024, 23:54 przez Rodolphus Lestrange.)
Nie wyszło. Oczywiście że w tej chwili jego różdżka musiała odmówić posłuszeństwa. Sapnął tylko, wściekły że jego zaklęcie się nie powiodło. Zwłaszcza że dwa infernusy zostały pokonane - ale została jeszcze czwórka, a tarcza zniknęła. Mógłby wyczarować kolejną, ale wierzył, że jego towarzysze dadzą sobie radę bez niej. Zamiast tego skręcił nadgarstek po raz kolejny, a potem kolejny - planując spalić najbliższego z przeciwników, tak jak miał w planach zrobić to chwilę wcześniej.
Rzut na kształtowanie
Tym razem zaklęcie Rodolphusa zadziałało. Jeden z inferiusów został pochłonięty przez jęzory ognia, a pomarańczowa poświata odbiła się w stalowych oczach Niewymownego, który odczuwał z tego powodu ogromną satysfakcję. Nie dlatego, że wcześniej zaklęcie nie wyszło - ale dlatego, że dźwięk oddzielanej skóry od kości, nawet martwej, zawsze był jedną z najlepszych melodii dla jego uszu.
Atreus szarpnął magiczną energią zwłoki stworzenia, a potem zagrał w kręgle. Po prostu pierdolnął w pozostałe inferiusy z całą siłą, powodując że się przewróciły - zarówno ten palący się, jak i pozostałe trzy. Te przewróciły się, a potem odleciały w tył, uderzone zaklęciem Nicholasa. Cała trójka leżała teraz na ziemi, a na dokładkę jeden z nich zajął się ogniem, bo wylądowały na sobie. Wyglądało na to, że wystarczy chwila, a pokonają zagrożenie w kilka sekund.
Rzut na kształtowanie
Rzut N 1d100 - 26
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut N 1d100 - 96
Sukces!
Sukces!
Tym razem zaklęcie Rodolphusa zadziałało. Jeden z inferiusów został pochłonięty przez jęzory ognia, a pomarańczowa poświata odbiła się w stalowych oczach Niewymownego, który odczuwał z tego powodu ogromną satysfakcję. Nie dlatego, że wcześniej zaklęcie nie wyszło - ale dlatego, że dźwięk oddzielanej skóry od kości, nawet martwej, zawsze był jedną z najlepszych melodii dla jego uszu.
Atreus szarpnął magiczną energią zwłoki stworzenia, a potem zagrał w kręgle. Po prostu pierdolnął w pozostałe inferiusy z całą siłą, powodując że się przewróciły - zarówno ten palący się, jak i pozostałe trzy. Te przewróciły się, a potem odleciały w tył, uderzone zaklęciem Nicholasa. Cała trójka leżała teraz na ziemi, a na dokładkę jeden z nich zajął się ogniem, bo wylądowały na sobie. Wyglądało na to, że wystarczy chwila, a pokonają zagrożenie w kilka sekund.