22.06.2024, 14:12 ✶
Londyn, 02.08.1972
Najdroższa Florence,
niestety znowu ominęło mnie całe zamieszanie podczas sabatu, akurat znajdowałam się za kulisami sceny, więc nie widziałam tego, co się właściwie wydarzyło. Doszły do mnie słuchy, że Twój brat miał z tym coś wspólnego, oczywiście nie uważałam, że zrobił to celowo, wiedziałam, że na pewno stało za tym coś więcej. Nott to ten pajac, co grał w quidditcha? Po sportowcach nie ma się co spodziewać specjalnie wysokiej inteligencji, pewnie kiedyś spadł z miotły i mu tak zostało.
Szkoda mi tylko tych dzieciaków, które musiały pospiesznie uciekać ze swojego występu, ale udało mi się nawet je trochę uspokoić, chociaż nie wiedziałam, że posiadam dar tresury, może to kolejna ścieżka, którą powinnam podążać.
Co do występu, nie przejmuj się, że Cię na nim nie było. Miałaś jak widzę ważniejsze sprawy do załatwienia. Chyba poszedł całkiem nieźle, uratował go trochę mój dobry znajomy Erik Longbottom, widziałaś w ogóle, że te hieny ciągle plotkują o tym, że jestem jego dziewczyną?
PS. PREZENT JEST IDEALNY, będę mogła sobie urządzić kutasowy ołtarzyk, dzięki, że o mnie pomyślałaś
Gerry Yaxley