22.06.2024, 18:47 ✶
- Pilny dokument? Mhm, tylko się nie przepracowuj. Twój wuj nie byłby z tego zadowolony.- Isaac słyszał plotki o Ricie, ale nie wierzył w nie. Zastanawiał się, czy dziewczyna robiąc nadgodziny chciała udowodnić, że są nieprawdziwe, czy w ogóle się nimi nie przejmowała. A może nawet o nich nie wiedziała? Wątpił jednak, żeby nigdy nie usłyszała, jak niektórzy mówili o niej na tyle głośno, żeby mogła to usłyszeć. Bagshot starał się tępić takie zachowania, ponieważ w jego mniemaniu cały dział powinien trzymać się razem. Rita wydawała się energiczna oraz bystra, więc nie chciałby, żeby jej entuzjazm opadł. Dodatkowo, była atrakcyjna i miała ładna figurę. Nie raz zza dokumentów obczajał jej tyłek. Szkoda, że była dużo młodsza, chociaż jego zdaniem w wieku w którym byli, nie grało to większej roli. Problemem był fakt, że była chrześnicą Shafiq'a, a Isaac obiecał mu, że nie będzie próbował namieszać jej w głowie.
- Owocowe przysmaki?- Mruknął, wracając do grzebania w torbie, kiedy upewnił się już, że sufit nie migotał.- Lubisz truskawki? Sernik z truskawkami? Jest słodki, ale truskawki trochę przełamią tę słodycz.- Wyciągając wspomniane ciastko. Było dosyć spore. Podał je dziewczynie.
- Tak, randka w pracy. Zobacz.- Zdjął marynarkę i schylił się, żeby rozłożyć ją na podłodze. Palcem wskazał na rozgwieżdżone niebo.- Piknik pod gołym niebem. Zapraszam, panno Rito.- Uśmiechnął się kącikiem ust. Zaprosił ją gestem, żeby sobie usiadła.
- A niebo już powinno być "naprawione". Podoba ci się?- Zapytał dziewczynę, obserwując ją z zainteresowaniem. Był ciekawy, jak zareaguje na niecodzienną propozycje siedzenia na czyjejś marynarce. W pracy, na podłodze, pod iluzją nocnego nieba.
- Owocowe przysmaki?- Mruknął, wracając do grzebania w torbie, kiedy upewnił się już, że sufit nie migotał.- Lubisz truskawki? Sernik z truskawkami? Jest słodki, ale truskawki trochę przełamią tę słodycz.- Wyciągając wspomniane ciastko. Było dosyć spore. Podał je dziewczynie.
- Tak, randka w pracy. Zobacz.- Zdjął marynarkę i schylił się, żeby rozłożyć ją na podłodze. Palcem wskazał na rozgwieżdżone niebo.- Piknik pod gołym niebem. Zapraszam, panno Rito.- Uśmiechnął się kącikiem ust. Zaprosił ją gestem, żeby sobie usiadła.
- A niebo już powinno być "naprawione". Podoba ci się?- Zapytał dziewczynę, obserwując ją z zainteresowaniem. Był ciekawy, jak zareaguje na niecodzienną propozycje siedzenia na czyjejś marynarce. W pracy, na podłodze, pod iluzją nocnego nieba.