22.06.2024, 23:56 ✶
Dora wyraźnie się zawahała, słysząc słowa Erika, jednak ostatecznie nie odpowiedziała, z niezdecydowaniem kręcąc tylko głową. Była przekonana, że nawet jeśli Lydia miała zatarg z Juliusami, to nic nie stało na przeszkodzie, by chociaż lubiła to miejsce. Z takie czy innego powodu wciąż tkwiła w jego pobliżu, o czym świadczył znajdujący się uboczu domek, albo chociaż zaklęcie rzucone na mieszkańców wioski. Chciała być sama ze swoim jeziorem, albo przynajmniej trzymać rękę na pulsie tego, kto się przy nim kręci.
Kiedy Heather ruszyła do przodu, Crawley sama przeszła w kierunku ogrodu. Poszły na tyły domu, aż wreszcie pod murem dało się zauważyć ścięte krzewy. Tam też dziewczyna podchwyciła zapach dymu, ale większość jej uwagi zwróciły ścięte, przekwitnięte kwiaty. Zbliżyła się do nich i przykucnęła, dłonią unosząc jeden z pąków.
- To te same kwiaty które widziałyśmy we śnie w jaskini - rzuciła głucho, obracając kwiat w palcach, ale wreszcie odłożyła go gdzie leżał jeszcze przed chwilą. - Asfodele. Symbolizują umarłych i zaświaty - niepokój, o tyle o ile wcześniej ledwo wyczuwalny, teraz przybrał na sile.
Spojrzała na Rudą, jak sięga po różdżkę i chce wykopać dołek w miejscu, gdzie ziemia była naruszona, a gdzie wcześniej zdawało się że rosły wykarczowane rośliny. Ona sama uniosła ręce, chcąc utworzyć wokół rozkopywanego miejsca magiczną bańkę, która działałaby jak tarcza. Niewielka, taka żeby pomieścić dołek i na wszelki wypadek - gdyby cokolwiek co było tam zakopane, miało okazać się nieprzyjemną niespodzianką.
rozpraszanie
Kiedy Heather ruszyła do przodu, Crawley sama przeszła w kierunku ogrodu. Poszły na tyły domu, aż wreszcie pod murem dało się zauważyć ścięte krzewy. Tam też dziewczyna podchwyciła zapach dymu, ale większość jej uwagi zwróciły ścięte, przekwitnięte kwiaty. Zbliżyła się do nich i przykucnęła, dłonią unosząc jeden z pąków.
- To te same kwiaty które widziałyśmy we śnie w jaskini - rzuciła głucho, obracając kwiat w palcach, ale wreszcie odłożyła go gdzie leżał jeszcze przed chwilą. - Asfodele. Symbolizują umarłych i zaświaty - niepokój, o tyle o ile wcześniej ledwo wyczuwalny, teraz przybrał na sile.
Spojrzała na Rudą, jak sięga po różdżkę i chce wykopać dołek w miejscu, gdzie ziemia była naruszona, a gdzie wcześniej zdawało się że rosły wykarczowane rośliny. Ona sama uniosła ręce, chcąc utworzyć wokół rozkopywanego miejsca magiczną bańkę, która działałaby jak tarcza. Niewielka, taka żeby pomieścić dołek i na wszelki wypadek - gdyby cokolwiek co było tam zakopane, miało okazać się nieprzyjemną niespodzianką.
rozpraszanie
Rzut N 1d100 - 57
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 31
Akcja nieudana
Akcja nieudana
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.