23.06.2024, 09:39 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.06.2024, 11:50 przez Anthony Shafiq.)
—13/08/72—
Ptolemeusz pojawił się u Garricka wieczorową porą. Liścik spisany był pospiesznie, było to o tyle dziwne, że właściciel harpii zwykle zapowiadał się z tygodniowym wyprzedzeniem na wspólne degustacje przywiezionych win za pośrednictwem swojej asystentki, a nie pocztowego ptaka.
Londyn, 13.08.72
Drogi przyjacielu,
duszę, że moja wiadomość spotyka Cię w dobrym zdrowiu. Piszę do Ciebie z wielką prośbą o przyjęcie w najbliższym czasie pod swoją opiekę nieszczęśnika, który w nieprzyjemnych okolicznościach stracił swoją różdżkę. Sprawa jest niezwykle pilna, a moja wdzięczność za Twój czas i dyskrecję niemała. Mam nadzieję, że przekazana jego rękoma butelka Châteauneuf-du-Pape z 41 wynagrodzi Ci fatygę. Jestem pogrążony przygotowaniami do wyjazdu do Kambodży, niemniej gdy tylko powrócę z misji, koniecznie spotkajmy się pośmiać z azjatyckich wymysłów palmowych, a potem przepłuczmy usta czymś dobrym.
Z moimi uniżonymi podziękowaniami,
Anthony Shafiq