Na słowa swojej kuzynki w pierwszej kolejności cicho westchnął, a następnie pokiwał głową. Przychylał się do tego, że należało dmuchać na zimne. Doskonale rozumiał niebagatelne znaczenie zachowywania ostrożności. Pod tym względem byli do siebie podobni.
— To jedna z tych prawd, którymi warto kierować się w swoim życiu. — Matthias w ten sposób wyraził swoje uznanie dla przezorności swojej kuzynki. Sam jak dotąd stosował tę jakże przydatną zasadę i dotąd go nie zawiodła. Czego nie można powiedzieć o wielu ludziach, z którymi miał styczność na przestrzeni lat - to konkretne osoby, pozostające dla niego istotne, stanowiły echo dawnego życia. Zawiedli go okrutnie.
— Merci za cenną przestrogę. Będę wystrzegać się tego dania jak ognia. — Posłał swojej kuzynce kolejny uśmiech, który - na wspomnienie przez nią tego aż nazbyt prostego dania - przerodził się w grymas. Był bliski zastanawiania się, czy naprawdę zdoła przywyknąć do lokalnej kuchni. Kuchnia francuska w chwili obecnej uchodziła dla niego za najlepszą kuchnię świata i o ile gusta bywały różne, to na pewno była lepsza od angielskiej.
— Wygląda interesująco... chętnie obejrzę. Jeśli nie masz innych propozycji. Zakładam, że nie pokazy tego typu to nie jedyna atrakcja. Zdarzało mi się polować. Może powinienem zapisać się do tej organizacji. — Zwrócił się do niej po przyjęciu tego podziękowania i zajęcia miejsca przy stoliku. Chwycił swoją szklankę i upił z niej pierwszy łyk napoju, niosącego przyjemne orzeźwienie. Zdroworozsądkowe podejście skłaniało go ku temu, żeby nie stawiać Celine w niekomfortowej sytuacji. Aczkolwiek na takie rzeczy nigdy nie mieli wpływu.
@Celine Delacour