23.06.2024, 22:12 ✶
postać wraca na Lammas i kręci kołem
Przykleili mu ten płat skóry, założyli opatrunek, nakarmili eliksirami i puścili do domu. W międzyczasie tylko zmienił spodnie i buty, korzystając z ubrania które trzymał na zmianę w ministerstwie, a potem poszedł szybko rozmówić się z Bonesem, żeby przygotować go na to, co przyniesie mu pewnie Alastor. A potem? Potem mógł już z radością wrócić do świętowania.
Kulał lekko, bo rozorana łydka ćmiła, nawet pomimo eliksirów przeciwbólowych, ale nawet specjalnie mu to nie przeszkadzało, kiedy szedł przez jarmark, rozglądając się dookoła i szukając Florence. Ale co pierwsze rzuciło mu się w oczy, to pyszniące się loteryjne koło, zapraszające go zakręcenia.
Wysupłał parę monet, kupił bony i zakręcił.
Kiedy już wykorzystał wszystkie możliwe próby, spojrzeniem znowu przebiegł po tłumie, wreszcie wyłuskując z niego sylwetkę siostry, która nawet stała nieopodal, samej najwyraźniej chwilę temu biorąc udział w loterii.
- No proszę, proszę. A kto to się skusił na hazard? Wylosowałaś chociaż coś fajnego? - zapytał, kiedy już do niej podszedł, uśmiechając się przy tym i z zainteresowaniem patrząc na zgromadzone przez nią fanty. - Co ty niby sobie zrobisz z tymi trzewikami? Będziesz omijać kolejki na korytarzach Munga, chodząc po ścianie albo suficie?