25.06.2024, 00:51 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:34 przez Lorraine Malfoy.)
Londyn, 23 lipca 1972
Drogi Stanleyu,
Nie zaprzeczam: zdarza mi się gasić Twój zapał, tak samo, jak zdarza mi się narzekać na brawurę mojej Maeve czy wykpiwać krwiożerczość Sauriela. Moje wyrachowanie - to, że waham się długo przed podjęciem decyzji, szukając najkorzystniejszej i najbezpieczniej opcji - jest niezbędną przeciwwagą wobec Waszej woli działania i wyrazem troski o Wasze bezpieczeństwo.
Daruj, dzisiaj wyjątkowo nie zamierzam Ci, jak to określiłeś, "Mulciberować".
Nie mówię przecież, że masz dniami i nocami siedzieć bezczynnie w Głębinie, pogrążając w beznadziejnej spirali paranoi.
Nie ma sensu roztrząsać teraz, co mogłeś zrobić inaczej. Co się stało, to się nie odstanie. Najważniejsze, że w porę udało Ci się uciec.
Nie chcę zabijać Twojej chęci do życia, przeciwnie: mówię Ci, żebyś żył, po prostu nie daj się złapać.
Atreus wie o naszej współpracy tylko tyle, ile mu powiedziałeś. Domyśla się zapewne, że pokusiłam się o jakąś protekcję - w końcu nie zmieniłam miejsca zamieszkania od blisko dwóch miesięcy - ale nie poruszałam tematu Głębiny ani umowy z Czarnym Kotem w naszych rozmowach.
Wydaje mi się, że źle na to patrzysz. Atreus nie stoi po stronie Ministerstwa, tylko własnych ambicji. Gdybyś dał mu głowę jednego z magnatów półświatka na talerzu byłby skłonny do współpracy, bo widziałby w tym grę, w której może coś zyskać.
Jeżeli zdecyduje się ujawnić nasze powiązania Ministerstwu - ja także piszę to z wielkim żalem i bólem serca - przynajmniej będziemy wiedzieli, kto sypnął. Nie zamierzam się wtrącać do Waszego konfliktu - to, co zrobisz, to Twoja sprawa - ale przy najbliższej okazji spróbuję z nim porozmawiać i wybadać jego intencje. Tyle jestem w stanie zrobić, choć nie łudzę się, że cokolwiek zdziałam.
Naprawdę mi przykro z powodu całego tego zamieszania, Stanley.
Nie gardź boską pomocą. Zarezerwuj sobie czas bliżej Lammas, żebyśmy mogli razem odprawić rytuał ochronny w Głębinie, dobrze?
Lorraine
List spłonął po jego odczytaniu.
Kolejna wiadomość dotarła po chwili.
P.S. Poznałeś chociaż jakąś ładną pannę podczas tej całej "randki w ciemno"? Francis strasznie się przejął, to było po nim widać, chociaż nie zdradził się choćby słowem. Mruczał tylko pod nosem, że mógł Ci pożyczyć specjalnie na ten wieczór srebrne spinki do mankietów ♡
Lorraine
List spłonął po jego odczytaniu.