1. Jak czułeś się po otrzymaniu listu informującego cię o byciu przyjętym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Miałeś wobec szkoły jakieś konkretne oczekiwania?
Otrzymanie listu z Hogwartu? Powiedzmy, że nie było to zaskoczenie ani dla mnie, ani dla moich rodziców, ponieważ od najmłodszych lat przejawiałem magiczne zdolności. A jednak, kiedy sowa w końcu zapukała w okno, było to wyjątkowe wydarzenie. Tata, mimo że wiedział, że tak się stanie, szczerze się ucieszył. W ramach prezentu wręczył mi gruby, granatowy notatnik i samopiszące pióro:
Do notowania wszystkich fascynujących rzeczy, które odkryjesz w Hogwarcie powiedział. Był przekonany, że trafię do Ravenclaw, co jak później się okazało, nie było wcale takie oczywiste.
Miałem wobec Hogwartu pewne oczekiwania - na przykład, że będę mógł zabrać ze sobą Mimkę, moją domową skrzatkę. Nie wyobrażałem sobie, że mógłbym poradzić sobie bez niej. Zwłaszcza że od małego była nieodłączną częścią mojego życia. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że w szkole nie można mieć skrzatów domowych na własność. Mimka wyglądała na równie zaskoczoną co ja, ale w końcu doszliśmy do porozumienia - obiecała mi, że zadba o mój pokój i książki, a ja obiecałem, że będę wysyłał jej listy.
Oprócz tego oczekiwałem oczywiście wielkiej przygody i zawiązania nowych znajomości. Zawsze byłem bardzo aktywny i ciężko mi było usiedzieć w jednym miejscu, jeśli akurat nie czytałem jakiejś książki
2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Do Hogwartu zawsze docierałem pociągiem Hogwarts Express. Zupełnie przypadkiem, usiadłem w przedziale z chłopakiem, który od razu wzbudził moją sympatię - Enzo. Był z rodziny mugoli, co mnie bardzo zaciekawiło, bo w moim domu mugole zawsze byli tematem pełnym fascynacji i szacunku. Doskonale pamiętam nasze pierwsze spotkanie - Enzo opowiadał mi o swoich rodzicach, szkole i jak dowiedział się, że jest czarodziejem. Ja z kolei zasypywałem go pytaniami o mugolskie urządzenia i zwyczaje.
Nasze pociągowe posiedzenia stały się tradycją i od tamtej pory zawsze siedzieliśmy już razem
3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Hogwart zrobił na mnie oszałamiające wrażenie - ogromny, majestatyczny zamek, który wydawał się pełen tajemnic i historii. Najbardziej zachwycił mnie sufit w Wielkiej Sali, odtwarzający nocne niebo. Tak bardzo mi się spodobał, że w domu mam podobny, w swojej sypialni, choć nie jest tak doskonały jak ten w zamku.
Pierwszy dzień był jednak dla mnie trudny emocjonalnie. Kiedy Tiara Przydziału ogłosiła, że trafię do Gryffindoru, poczułem ogromne zaskoczenie, a nawet rozczarowanie. Byłem pewien, że wyląduję w Ravenclaw, jak oczekiwał mój tata. Nie ukrywam, że tego wieczoru uroniłem kilka łez.
4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Tiara Przydziału widziała coś, czego ja w tamtym momencie nie potrafiłem dostrzec - odwagę i determinację. Na początku nie rozumiałem jej decyzji. Wydawało mi się, że Ravenclaw będzie dla mnie idealny, ponieważ tam ceniona jest wiedza, ciekawość i miłość do książek. Jednak z czasem zrozumiałem, że Gryffindor nie był błędem.
Przynależność do domu stała się dla mnie ważna, bo Gryffindor nauczył mnie czegoś, czego wcześniej nie doceniałem - odwagi nie tylko w działaniu, ale i w byciu sobą. Mądrość to nie tylko wiedza z książek, ale też gotowość do podejmowania ryzyka, nawet jeśli wynik nie jest pewny. Z czasem poczułem dumę z tego, że należę do domu pełnego silnych, odważnych ludzi, którzy mimo różnic potrafili się wspierać i działać razem.
5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Tak, moja kolorową sowę o imieniu Gangrena. Tata przywiózł mi ją w prezencie z Norwegii.
6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Enzo Remington, Erik Longbottom i Thomas Hardwick - ta trójka przez siedem lat była najlepszym towarzystwem, jakie tylko mogłem sobie wymarzyć. Z czystym sercem mogę więc powiedzieć, że bardzo lubiłem wracać do szkoły.
7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Moim ulubionym przedmiotem była historia magii. Być może dlatego, że dorastałem w domu pełnym książek i opowieści o przeszłości, gdzie rodzice (oboje historycy magii), zaszczepili we mnie miłość do odkrywania dawnych wydarzeń. Profesor Binns, choć wielu uważało jego zajęcia za nudne, miał dla mnie swój urok. Lubiłem siadać w ostatnich rzędach, notować fakty i wyobrażać sobie, jak to wszystko wyglądało w czasach, o których opowiadał.
Za to transmutacja… cóż, delikatnie mówiąc, nigdy nie była moją mocną stroną. Pamiętam, jak próbowałem zamienić pinezkę w guzik, a skończyłem z czymś, co przypominało rozpuszczoną świecę. Nigdy też nie zapomnę, jak ćwicząc z Geraldine Yaxley, przez przypadek podpaliłem stół. O ile dobrze pamiętam, miałem wtedy przemienić igłę w zapałkę...
8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Tak, grałem w szkolnej drużynie Quidditcha, choć muszę przyznać, że moja motywacja do dołączenia nie była do końca sportowa. Milly Moody - dziewczyna, w której wtedy się podkochiwałem, zapisała się do drużyny, więc zrobiłem to samo. Ku mojemu zaskoczeniu, dostałem się na pozycję pałkarza. Mecze były ekscytujące, choć przyznam, że czasami stresowały mnie bardziej, niż bym chciał.
9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Enzo i Geraldine. Enzo poznałem już w Hogwarts Express i od tamtej pory byliśmy nierozłączni. Później zaprzyjaźniłem się z Geraldine.
Nasza przyjaźń przetrwała próbę czasu, choć nie była pozbawiona przerw. Po Hogwarcie, kiedy wyjechałem do Europy, kontakt na kilka lat się urwał. Na szczęście, kiedy wróciłem do Wielkiej Brytanii, odnowiliśmy naszą relację.
10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Tak, w czasach szkolnych miałem kilka zauroczeń - Milly Moodie, Geraldine Yaxley i wiele innych dziewcząt. Byłem wtedy dość romantycznie nastawiony do życia i łatwo było mnie zauroczyć. Jednak największą miłością mojego życia była Olivia Quirke. Miała w sobie coś, czego nie mogłem znaleźć u nikogo innego - poczucie humoru, błyskotliwość i ciepło. Niestety, mój wyjazd sprawił, że nasze drogi się rozeszły. Próbowaliśmy utrzymać kontakt, ale odległość i moje zaangażowanie w pracę zrobiły swoje. Do dziś zdarza mi się zastanawiać, jak potoczyłoby się nasze życie, gdybym wtedy został.
11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Nie, nigdy nie miałem wrogów. Starałem się unikać konfliktów i nigdy nie wdałem się w żadną bójkę. Może czasem miałem odmienne zdanie niż inni, ale zawsze dążyłem do rozwiązywania takich sytuacji w sposób pokojowy.
12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Moim ulubionym nauczycielem był profesor Binns. Wiem, że dla wielu uczniów jego monotonne wykłady były trudne do zniesienia, ale ja uwielbiałem jego zajęcia z historii magii.
13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Zdarzało mi się zgubić w zamku, ale muszę przyznać, że najbardziej lubiłem „przypadkowo” odnajdywać drogę do schowków na miotły w towarzystwie dziewczyn. Hogwart pełen był takich małych, ukrytych zakamarków, które sprzyjały rozmowom na osobności… lub, no cóż, innym formom szkolnej integracji.
14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Pamiętam jak złamałem regulamin, kiedy postanowiłem zakraść się nocą do Wieży Astronomicznej, żeby zrobić zdjęcie nocnego nieba do szkolnej gazetki. Zostałem oczywiście przyłapany i tłumaczyłem nauczycielow, że to dla sztuki i dokumentacji szkolnego życia, ale moje wyjaśnienia nie zrobiły wrażenia. Zostałem ukarany dwudniowym szlabanem. Mimo to zdjęcia wyszły świetnie i do dziś uważam, że było warto, chociaż oficjalnie bardzo żałowałem takiego wybryku.
A jeśli chodzi o inne sytuacje, to... no cóż - z Erikiem, Thomasem, Enzo, Geraldine i Milly, robiliśmy naprawdę... dziwne rzeczy.
15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Byłem członkiem klubu historycznego i czasami pisałem do szkolnej gazetki. A o tajnym stowarzyszeniu nic nie powiem, ponieważ było tajne.
16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
Lubiłem spędzać czas na Błoniach i w łazience Jęczącej Marty. Zazwyczaj nikt tam nie chodził, więc mogłem się wyciszyć.
17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Moim ulubionym miejscem w Hogsmeade nie była żadna z popularnych kawiarni czy sklepów, choć te również miały swój urok. Najbardziej lubiłem spędzać czas przy starym moście nad rzeką, poza głównym zgiełkiem wioski. To tam często siadałem z Olivią, by porozmawiać, pośmiać się i po prostu pobyć razem z dala od codziennych szkolnych obowiązków.
18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Najbardziej lubiłem zapiekany pudding z mięsem i ziemniakami. I tak, lubiłem siedzieć z innymi uczniami przy stole. Lubię mieć towarzystwo, to daje mi energię do życia.
19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Raz zdarzyło mi się zostać w szkole. To były spokojne, choć nieco samotne święta - Hogwart był pięknie przystrojony, ale brakowało mi rodzinnej atmosfery. Miałem również okazję świętować w domu Enzo. Jego rodzina przyjęła mnie z otwartymi ramionami, a ja po raz pierwszy w życiu spróbowałem mugolskiego świątecznego pudding. To było coś zupełnie nowego, ale wspomnienia z tamtych świąt wciąż wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Moi rodzice pracowali nad wykopaliskami w Norwegii, więc w inne lata byłem z rodziną od strony matki lub taty.
20. Opis swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Było to bardzo intymne przeżycie, które dzielę z kimś wyjątkowym, i z szacunku dla tej osoby wolałbym nie wchodzić w szczegóły. Czasem są momenty, które lepiej zostawić tylko dla siebie, a to wspomnienie jest jednym z takich.
21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Moim najgorszym wspomnieniem z czasów szkolnych był list, który dostałem miesiąc przed końcem roku od mojej matki. Rodzice po raz kolejny nie mogli zabrać mnie na wykopaliska do Norwegii, choć wcześniej obiecywali, że tym razem się uda. To była dla mnie ogromna przykrość - czułem się pominięty i bardzo mnie to załamało.
22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Na egzaminach poszło mi bardzo dobrze, głównie dlatego, że zawsze lubiłem się uczyć i byłem dobrze przygotowany. Podszedłem do nich uczciwie - oszukiwanie nigdy nie wchodziło w grę, bo chciałem, żeby moje wyniki odzwierciedlały moją prawdziwą wiedzę i umiejętności. Dobrze wspominam ten czas, mimo stresu, bo było to zwieńczenie lat nauki i wysiłku.
23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Był to czas pełen nauki i zabawy. Największy sentyment mam do ludzi, których tak poznałem, i do przygód, jakie razem przeżyliśmy.
24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Marzyłem o tym, żeby podróżować z rodzicami i zwiedzić kawałek świata, poznając różne kultury i historie, zarówno magiczne, jak i mugolskie. Już wtedy wiedziałem, że chcę zostać historykiem i badać korelacje pomiędzy światem czarodziejów a światem mugoli - fascynuje mnie to, jak te dwa światy wzajemnie na siebie oddziałują.
Patrząc z perspektywy czasu, moje marzenia w dużej mierze się spełniły, ale nie wszystko przyszło łatwo. Niektóre cele osiągnąłem kosztem relacji, które musiałem poświęcić. Życie okazało się bardziej skomplikowane, niż wyobrażałem sobie jako nastolatek, ale mimo to jestem dumny z drogi, którą przeszedłem. Moje marzenia były latarnią, która prowadziła mnie przez różne etapy życia.
25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
Opuszczając Hogwart myślałem o tym, że zakończyłem w życiu pewien etap i teraz pora na kolejny. Była to smutna ale zarazem ekscytująca myśl.
26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Chyba najbardziej przydały mi się lekcje mugoloznawstwa - szczególnie, gdy próbowałem zrozumieć, jak działa piekarnik w wynajętym mugolskim mieszkaniu. Okazało się, że „przycisk magicznego płomienia” to tak naprawdę pokrętło do ustawiania temperatury, a „dziwny, migający zegarek” to timer...
Otrzymanie listu z Hogwartu? Powiedzmy, że nie było to zaskoczenie ani dla mnie, ani dla moich rodziców, ponieważ od najmłodszych lat przejawiałem magiczne zdolności. A jednak, kiedy sowa w końcu zapukała w okno, było to wyjątkowe wydarzenie. Tata, mimo że wiedział, że tak się stanie, szczerze się ucieszył. W ramach prezentu wręczył mi gruby, granatowy notatnik i samopiszące pióro:
Do notowania wszystkich fascynujących rzeczy, które odkryjesz w Hogwarcie powiedział. Był przekonany, że trafię do Ravenclaw, co jak później się okazało, nie było wcale takie oczywiste.
Miałem wobec Hogwartu pewne oczekiwania - na przykład, że będę mógł zabrać ze sobą Mimkę, moją domową skrzatkę. Nie wyobrażałem sobie, że mógłbym poradzić sobie bez niej. Zwłaszcza że od małego była nieodłączną częścią mojego życia. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że w szkole nie można mieć skrzatów domowych na własność. Mimka wyglądała na równie zaskoczoną co ja, ale w końcu doszliśmy do porozumienia - obiecała mi, że zadba o mój pokój i książki, a ja obiecałem, że będę wysyłał jej listy.
Oprócz tego oczekiwałem oczywiście wielkiej przygody i zawiązania nowych znajomości. Zawsze byłem bardzo aktywny i ciężko mi było usiedzieć w jednym miejscu, jeśli akurat nie czytałem jakiejś książki
2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Do Hogwartu zawsze docierałem pociągiem Hogwarts Express. Zupełnie przypadkiem, usiadłem w przedziale z chłopakiem, który od razu wzbudził moją sympatię - Enzo. Był z rodziny mugoli, co mnie bardzo zaciekawiło, bo w moim domu mugole zawsze byli tematem pełnym fascynacji i szacunku. Doskonale pamiętam nasze pierwsze spotkanie - Enzo opowiadał mi o swoich rodzicach, szkole i jak dowiedział się, że jest czarodziejem. Ja z kolei zasypywałem go pytaniami o mugolskie urządzenia i zwyczaje.
Nasze pociągowe posiedzenia stały się tradycją i od tamtej pory zawsze siedzieliśmy już razem
3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Hogwart zrobił na mnie oszałamiające wrażenie - ogromny, majestatyczny zamek, który wydawał się pełen tajemnic i historii. Najbardziej zachwycił mnie sufit w Wielkiej Sali, odtwarzający nocne niebo. Tak bardzo mi się spodobał, że w domu mam podobny, w swojej sypialni, choć nie jest tak doskonały jak ten w zamku.
Pierwszy dzień był jednak dla mnie trudny emocjonalnie. Kiedy Tiara Przydziału ogłosiła, że trafię do Gryffindoru, poczułem ogromne zaskoczenie, a nawet rozczarowanie. Byłem pewien, że wyląduję w Ravenclaw, jak oczekiwał mój tata. Nie ukrywam, że tego wieczoru uroniłem kilka łez.
4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Tiara Przydziału widziała coś, czego ja w tamtym momencie nie potrafiłem dostrzec - odwagę i determinację. Na początku nie rozumiałem jej decyzji. Wydawało mi się, że Ravenclaw będzie dla mnie idealny, ponieważ tam ceniona jest wiedza, ciekawość i miłość do książek. Jednak z czasem zrozumiałem, że Gryffindor nie był błędem.
Przynależność do domu stała się dla mnie ważna, bo Gryffindor nauczył mnie czegoś, czego wcześniej nie doceniałem - odwagi nie tylko w działaniu, ale i w byciu sobą. Mądrość to nie tylko wiedza z książek, ale też gotowość do podejmowania ryzyka, nawet jeśli wynik nie jest pewny. Z czasem poczułem dumę z tego, że należę do domu pełnego silnych, odważnych ludzi, którzy mimo różnic potrafili się wspierać i działać razem.
5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Tak, moja kolorową sowę o imieniu Gangrena. Tata przywiózł mi ją w prezencie z Norwegii.
6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Enzo Remington, Erik Longbottom i Thomas Hardwick - ta trójka przez siedem lat była najlepszym towarzystwem, jakie tylko mogłem sobie wymarzyć. Z czystym sercem mogę więc powiedzieć, że bardzo lubiłem wracać do szkoły.
7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Moim ulubionym przedmiotem była historia magii. Być może dlatego, że dorastałem w domu pełnym książek i opowieści o przeszłości, gdzie rodzice (oboje historycy magii), zaszczepili we mnie miłość do odkrywania dawnych wydarzeń. Profesor Binns, choć wielu uważało jego zajęcia za nudne, miał dla mnie swój urok. Lubiłem siadać w ostatnich rzędach, notować fakty i wyobrażać sobie, jak to wszystko wyglądało w czasach, o których opowiadał.
Za to transmutacja… cóż, delikatnie mówiąc, nigdy nie była moją mocną stroną. Pamiętam, jak próbowałem zamienić pinezkę w guzik, a skończyłem z czymś, co przypominało rozpuszczoną świecę. Nigdy też nie zapomnę, jak ćwicząc z Geraldine Yaxley, przez przypadek podpaliłem stół. O ile dobrze pamiętam, miałem wtedy przemienić igłę w zapałkę...
8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Tak, grałem w szkolnej drużynie Quidditcha, choć muszę przyznać, że moja motywacja do dołączenia nie była do końca sportowa. Milly Moody - dziewczyna, w której wtedy się podkochiwałem, zapisała się do drużyny, więc zrobiłem to samo. Ku mojemu zaskoczeniu, dostałem się na pozycję pałkarza. Mecze były ekscytujące, choć przyznam, że czasami stresowały mnie bardziej, niż bym chciał.
9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Enzo i Geraldine. Enzo poznałem już w Hogwarts Express i od tamtej pory byliśmy nierozłączni. Później zaprzyjaźniłem się z Geraldine.
Nasza przyjaźń przetrwała próbę czasu, choć nie była pozbawiona przerw. Po Hogwarcie, kiedy wyjechałem do Europy, kontakt na kilka lat się urwał. Na szczęście, kiedy wróciłem do Wielkiej Brytanii, odnowiliśmy naszą relację.
10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Tak, w czasach szkolnych miałem kilka zauroczeń - Milly Moodie, Geraldine Yaxley i wiele innych dziewcząt. Byłem wtedy dość romantycznie nastawiony do życia i łatwo było mnie zauroczyć. Jednak największą miłością mojego życia była Olivia Quirke. Miała w sobie coś, czego nie mogłem znaleźć u nikogo innego - poczucie humoru, błyskotliwość i ciepło. Niestety, mój wyjazd sprawił, że nasze drogi się rozeszły. Próbowaliśmy utrzymać kontakt, ale odległość i moje zaangażowanie w pracę zrobiły swoje. Do dziś zdarza mi się zastanawiać, jak potoczyłoby się nasze życie, gdybym wtedy został.
11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Nie, nigdy nie miałem wrogów. Starałem się unikać konfliktów i nigdy nie wdałem się w żadną bójkę. Może czasem miałem odmienne zdanie niż inni, ale zawsze dążyłem do rozwiązywania takich sytuacji w sposób pokojowy.
12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Moim ulubionym nauczycielem był profesor Binns. Wiem, że dla wielu uczniów jego monotonne wykłady były trudne do zniesienia, ale ja uwielbiałem jego zajęcia z historii magii.
13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Zdarzało mi się zgubić w zamku, ale muszę przyznać, że najbardziej lubiłem „przypadkowo” odnajdywać drogę do schowków na miotły w towarzystwie dziewczyn. Hogwart pełen był takich małych, ukrytych zakamarków, które sprzyjały rozmowom na osobności… lub, no cóż, innym formom szkolnej integracji.
14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Pamiętam jak złamałem regulamin, kiedy postanowiłem zakraść się nocą do Wieży Astronomicznej, żeby zrobić zdjęcie nocnego nieba do szkolnej gazetki. Zostałem oczywiście przyłapany i tłumaczyłem nauczycielow, że to dla sztuki i dokumentacji szkolnego życia, ale moje wyjaśnienia nie zrobiły wrażenia. Zostałem ukarany dwudniowym szlabanem. Mimo to zdjęcia wyszły świetnie i do dziś uważam, że było warto, chociaż oficjalnie bardzo żałowałem takiego wybryku.
A jeśli chodzi o inne sytuacje, to... no cóż - z Erikiem, Thomasem, Enzo, Geraldine i Milly, robiliśmy naprawdę... dziwne rzeczy.
15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Byłem członkiem klubu historycznego i czasami pisałem do szkolnej gazetki. A o tajnym stowarzyszeniu nic nie powiem, ponieważ było tajne.
16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
Lubiłem spędzać czas na Błoniach i w łazience Jęczącej Marty. Zazwyczaj nikt tam nie chodził, więc mogłem się wyciszyć.
17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Moim ulubionym miejscem w Hogsmeade nie była żadna z popularnych kawiarni czy sklepów, choć te również miały swój urok. Najbardziej lubiłem spędzać czas przy starym moście nad rzeką, poza głównym zgiełkiem wioski. To tam często siadałem z Olivią, by porozmawiać, pośmiać się i po prostu pobyć razem z dala od codziennych szkolnych obowiązków.
18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Najbardziej lubiłem zapiekany pudding z mięsem i ziemniakami. I tak, lubiłem siedzieć z innymi uczniami przy stole. Lubię mieć towarzystwo, to daje mi energię do życia.
19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Raz zdarzyło mi się zostać w szkole. To były spokojne, choć nieco samotne święta - Hogwart był pięknie przystrojony, ale brakowało mi rodzinnej atmosfery. Miałem również okazję świętować w domu Enzo. Jego rodzina przyjęła mnie z otwartymi ramionami, a ja po raz pierwszy w życiu spróbowałem mugolskiego świątecznego pudding. To było coś zupełnie nowego, ale wspomnienia z tamtych świąt wciąż wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Moi rodzice pracowali nad wykopaliskami w Norwegii, więc w inne lata byłem z rodziną od strony matki lub taty.
20. Opis swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Było to bardzo intymne przeżycie, które dzielę z kimś wyjątkowym, i z szacunku dla tej osoby wolałbym nie wchodzić w szczegóły. Czasem są momenty, które lepiej zostawić tylko dla siebie, a to wspomnienie jest jednym z takich.
21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Moim najgorszym wspomnieniem z czasów szkolnych był list, który dostałem miesiąc przed końcem roku od mojej matki. Rodzice po raz kolejny nie mogli zabrać mnie na wykopaliska do Norwegii, choć wcześniej obiecywali, że tym razem się uda. To była dla mnie ogromna przykrość - czułem się pominięty i bardzo mnie to załamało.
22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Na egzaminach poszło mi bardzo dobrze, głównie dlatego, że zawsze lubiłem się uczyć i byłem dobrze przygotowany. Podszedłem do nich uczciwie - oszukiwanie nigdy nie wchodziło w grę, bo chciałem, żeby moje wyniki odzwierciedlały moją prawdziwą wiedzę i umiejętności. Dobrze wspominam ten czas, mimo stresu, bo było to zwieńczenie lat nauki i wysiłku.
23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Był to czas pełen nauki i zabawy. Największy sentyment mam do ludzi, których tak poznałem, i do przygód, jakie razem przeżyliśmy.
24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Marzyłem o tym, żeby podróżować z rodzicami i zwiedzić kawałek świata, poznając różne kultury i historie, zarówno magiczne, jak i mugolskie. Już wtedy wiedziałem, że chcę zostać historykiem i badać korelacje pomiędzy światem czarodziejów a światem mugoli - fascynuje mnie to, jak te dwa światy wzajemnie na siebie oddziałują.
Patrząc z perspektywy czasu, moje marzenia w dużej mierze się spełniły, ale nie wszystko przyszło łatwo. Niektóre cele osiągnąłem kosztem relacji, które musiałem poświęcić. Życie okazało się bardziej skomplikowane, niż wyobrażałem sobie jako nastolatek, ale mimo to jestem dumny z drogi, którą przeszedłem. Moje marzenia były latarnią, która prowadziła mnie przez różne etapy życia.
25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
Opuszczając Hogwart myślałem o tym, że zakończyłem w życiu pewien etap i teraz pora na kolejny. Była to smutna ale zarazem ekscytująca myśl.
26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Chyba najbardziej przydały mi się lekcje mugoloznawstwa - szczególnie, gdy próbowałem zrozumieć, jak działa piekarnik w wynajętym mugolskim mieszkaniu. Okazało się, że „przycisk magicznego płomienia” to tak naprawdę pokrętło do ustawiania temperatury, a „dziwny, migający zegarek” to timer...
adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Isaac Bagshot