26.06.2024, 10:01 ✶
Ogrody --> bar
Zamyślił się.
— Tak, uznałbym to za głupie gadanie — odpowiedział wreszcie, starając się ukryć uśmiech, jaki wywołała ta absurdalna historia. To, czego Florence nie mogła wiedzieć, to to, że gdyby o jego ulubionej siostrze (wybacz, Walburgo!) zaczęto rozprawiać w taki sposób, sam dolewałby oliwy do ognia, wymyślając coraz dziwniejsze rzeczy, jak na przykład utrzymywanie urody dzięki kąpieli w krwi charłaków, których trzyma w piwnicy Ministerstwa Magii - przecież ktoś od razu by to zweryfikował i podważył, a z czasem ludzie przestaliby wierzyć plotkom. — Ale rozumiem twoje obawy, Florence. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na ten problem, natychmiast porozmawiam z barmanem.
Jak powiedział, tak zrobił. Wszedł do środka, przeszedł przez parkiet (a właściwie, bokiem parkietu, by nie przeszkadzać tańczącym parom), potem przemknął przez jadalnię i skierował się prosto do baru. Obaj barmani byli dość młodzi, na pewno młodsi od Perseusa i kiedy słyszeli reprymendę padającą z jego ust zaczerwienili się aż po uszy i zwiesili głowy, a potem wybełkotali przeprosiny. Przez moment zastanawiał się, czy może nie był dla nich zbyt surowy i czy teraz zamiast dodawać do drinków amortencję, zaczną do nich pluć, ale obaj wyglądali na naprawdę skruszonych. Na wszelki wypadek jednak Perseus zabrał im wszystkie eliksiry wywołujące niepożądane skutki i wylał jej do stojącej nieopodal donicy. Tak, aby nie ulegało wątpliwości, że zostały zutylizowane i nikt więcej ich nie użyje... Bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zabierał ze sobą na weselę amortencji i eliksiru wielosokowego z włosem kapibary...?
Zamierzał odejść, być może wrócić do swojego miejsca przy stole i spróbować sałatki, którą tak zachwalała jego matka, twierdząc, że muszą mieć ją także u siebie, kiedy zobaczył zmierzającą w jego stronę Vesperę, która najwidoczniej dość miała kuzynek rozprawiających o jej sukni i wystroju. Uśmiechnął się do niej czule, ale serce wciąż miał ciężkie po tym, co wydarzyło się w trakcie poszukiwań jego laski.
— Dobry wieczór, pani Black — ujął jej dłoń i złożył na niej delikatny pocałunek — Masz ochotę się czegoś napić?
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory