Rozmowa o technikach wyboru ascendentu determinującego położenie rodowej siedziby i konflikty kosmogramiczne pomiędzy tym, który położył kamień węgielny na rodowej posiadłości, a tymi, którzy zamieszkiwali przestrzeń obecnie. Wymienione zostały wizytówki, nazwiska, pojawiły się wspomnienia o różnych czarodziejach, wiodących prym w badaniach i filozofia feng shui, którą można się wspomóc podczas pracy.
Morpheus udawał, że wsyztsko jest w porządku, że odejście Dolohova nie zrobiło na nim wrażenia. Wręcz przeciwnie. Miał wrażenie duchowej jałowości po tym, gdy zjawa z jego wspomnień odeszła, czyniąc bardzo trafny komentarz. Jego słońce zaszło, pora, aby rozproszył mgły Little Hangleton minęła bezpowrotnie. Spotykał czas tak często, a jednak ten przesypywał mu się przez palce. Nadchodził czas, aby wypuścić ostatnie skrawki marzeń z dłoni i pozwolić im gnić.
Kurtuazyjnie przyjął tort, aby zjeść jeden widelczyk, bez zabijania doszczętne swojej trzustki. Dla przyjemności gospodarzy tego przyjęcia i młodej pary.
Zaskoczony smakiem samego właściwie fondantu, prędko odłożył talerzyk i skierował się ku bardziej wytrawnym przekąskom, z daleka od światła jego życia, szukając Florence, aby dowiedzieć się, co tak ją wzburzyło.